poniedziałek, 18 maja 2015

Trzynaście wierszy o kotach, w tym jeden o czarnym.

Jak każda kobieta z romantycznym usposobieniem- uwielbiam pisać wiersze. Ich adresatem jest najczęściej mój mąż ( "dawaj kasę stary pryku, bo nie będzie fiku miku"), Pan Bóg ("drogi Boże, niech ta szarlotka, sprawi, bym była znowu bardzo wiotka") albo moja kotka Bońdziuk ("wynoś się kocie, bo ci przyłożę". To akurat była próba wiersza białego). Z ś.p. panią Szymborską mierzyć się nie chcę i nie mogę, jednakże nie znaczy to wcale, że moje wiersze są gorsze. Są... jakby to tak dyplomatycznie określić... troszkę innego formatu. Przed wami tom poezji futrzastej, w całości do pobrania z zaprzyjaźnionego chomika pod adresem http://chomikuj.pl/woorkroom2007/vonklusken Na tych, którzy kochają koty i na tych upośledzonych przez ewolucję, czeka 40 MB darmowego transferu. A na blogu trzy, najlepsze wiersze do natychmiastowego przeczytania, kontemplowania i zażywania poetyckich rozkoszy.

Książka jest także bezpośrednio dostępna tu: Gdyby kotom się chciało.




Trzynaście wierszy o kotach, w tym jeden o czarnym


Jak to miło rządzić światem


Od dzisiaj rządzę światem,
powiedział do mnie kot,
a tyś jest mym służącym
więc nie rób żadnych psot.

Podziwiaj mnie, ubóstwiaj,
kochaj i bij pokłony.
Adoruj, nie skąp pochwał
i bądź mną zachwycony.

Czas cały mi poświęcaj,
głaszcz czule, całuj, pieść.
Troszcz o mnie jak o króla
i dawaj dobrze jeść.

Bądź sługą mym pokornym
i kupuj mi łakocie.
Oznajmiaj zawsze, wszędzie:
„tyś władcą moim kocie”.

Futrzaku ty zabawny,
parsknęłam tylko śmiechem,
brak czasu mi na żarty
bo czyszczę ci kuwetę.

 *


Na starego kota


Im kot starszy tym ogon twardszy.
Zachwalał starzec swego kota tak.
Lecz prawda jest to zwyczajnie nie nowa,
że z wiekiem, z ogona robi się flak.



*

Kot Schrödingera
 
Panie doktorze pan się pomylił
kiedy ogłaszał pan koci stan skupienia,
że kot jest żywy i kot jest martwy.
Szczerze przyznajmy: to brak zrozumienia.

Bo kot w pudełku,
to przyzna mi każdy,
ma trzy, niezmienne skupienia stany.
Żywy- logiczne.
Martwy- czasami.
lecz przede wszystkim- zdenerwowany!


wasza
Helga von Klusken

p.s. i jak zwykle: wszystkie materiały na blogu przeznaczone są do wyłącznie prywatnego użytku. Każdemu, kto ośmieli się publikować je w formie papierowej, audiobooka lub jakiejkolwiek innej, bez mojej zgody wypisanej krwią na złoconym pergaminie- grozi dożywotnie zesłanie do Azkabanu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga, konkurs! Co dziesiąty komentarz automatycznie wygrywa lajka i monografię ze szczegółowym opisem, w jaki sposób zmienił on moje życie. Serio! :)