Wszelkie opinie zamieszczone w opowiadaniach: polityczne, religijne, społeczne itp, są moimi prywatnymi poglądami. Na wasze i moje
nieszczęście jestem kobietą, i konstytucyjnie mam zagwarantowane prawo do
zmiany przekonań w dowolnym okresie życia lub cyklu miesięcznego. To co
dzisiaj uważam za słuszne, jutro, być może, będzie wzbudzało we mnie
tylko śmiech i politowanie. Jednak gdyby ktoś, w ramach wymiany
poglądów, koniecznie uprał się na sklepanie mi mordy za to "co to w tych
internetach wypisujo"- serdecznie polecam mu napar z melisy. Gdyby nie
poskutkowało- poprawić setką albo nawet dwiema.
Wszelkie błędy: interpunkcyjne, ortograficzne lub korektorskie są również moją prywatną koncepcją. Będę jednak niesłychanie wdzięczna każdemu, kto oświeci mnie w mojej głupocie i z palcem wysoko wzniesionym wypomni: "niewiasto durna i nikczemnego wzrostu, tu żeś błąd popełniła". Za każdą konstruktywną krytykę z głębi serca dziękuję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga, konkurs! Co dziesiąty komentarz automatycznie wygrywa lajka i monografię ze szczegółowym opisem, w jaki sposób zmienił on moje życie. Serio! :)