wtorek, 1 marca 2016

Klub brzydali - część pierwsza

Grypa, charki i smarki. W ten właśnie przyjemny, aczkolwiek mało twórczy sposób, upłynął mi cały luty. Ponieważ politycy, zarówno polscy jak i europejscy, nie ustają w wysiłkach, by całkowicie zniszczyć kontynent w imię źle pojętej integracji i asymilacji- czuję się zmuszona, by wystąpić z głosem rozsądku. 
Opowiadanie "Klub brzydali" ma charakter satyryczny. Pod przykrywką żarcików i humoru znajdziecie jednak kilka gorzkich przemyśleń na temat powszechnego ogłupiania społeczeństwa i wszechobecnej propagandy. 
Koniec z politykowaniem, zapraszam do lektury.

Do pobrania z chomika (PDF) tutaj.
A tutaj wersja z dysku google: Klub brzydali.


"Klub brzydali"
część pierwsza



W Rio de Janeiro wybrano nową miss World. Tegoroczną zdobywczynią korony najpiękniejszej jest panna Amber Plavalaguna z Kostaryki. 21 latka może pochwalić się idealnymi wymiarami i nogami długimi aż do samej szyi. Amber studiuje psychologię i marzy o pokoju na świecie. Redakcja gratuluje.

- Brzydal. Ładniejsze dziewczyny chodzą po naszych ulicach.
-Śliczna! Śliczna! A każdy, kto twierdzi inaczej chyba nie ma lustra w domu.
-Taa! Jasne! Śliczna, bo plastikowa. Wyjmijcie jej botoks z ust i moja osiemdziesięcioletnia babcia będzie atrakcyjniejsza.
-Twoja babcia pierze w rzece.
-Moja dziewczyna jest ładniejsza. Aniu! Wyjdziesz za mnie?
-Sprzedam Opla.

Wiadomości regionalne. W Krakowie otworzono pierwszą w Polsce filię znanej brytyjskiej agencji modelek „Beauty and Money”. Dyrektorem regionalnym został Jacek B. syn znanego polityka. Mimo braku kierunkowego wykształcenia Jacek B uważa, że sprawdzi się w tej nowej dla niego roli.
„Oglądałem dużo Playboya. Mam doświadczenie”.- zapewnia świeżo mianowany dyrektor.

- Ha, ha! Ciekawe gdzie zamierzają rekrutować te modelki? W galerii za parę dżinsów?
-Czy koś wie gdzie wysłać sivi? Mam piętnaście lat i mażę o tym, rzeby zostać modelkom.
-Jak mógłbym zostać zastępcą dyrektora, hie, hie. Też mam duże doświadczenie (if you know what i mean)
-Pierwszy!
-Sprzedam Opla

Wybory „miss kiełbasy sopockiej” skończyły się w atmosferze skandalu. Wprawdzie jury w osobie proboszcza Janusza Z., właściciela zakładu mięsnego Edwarda P. i miejscowego nauczyciela plastyki Ryszarda M. wybrało zwyciężczynię, to jednak do przekazania korony z kiełbasy nie doszło. W trakcie prezentacji sukien wieczorowych z polędwicy wygłodniały tłum rzucił się na uczestniczki konkursu i zeżarł mięso. Interweniował policja. Cztery osoby zostały ranne, dwie z  podejrzeniem salmonelli odwieziono do szpitala.

-Tylko jacyś napaleńcy jedzą mięso. Ja nie rozumiem. W każdym sklepie można kupić pełnowartościowy zamiennik mięsa: kotlety z tektury, kaszankę ze styropianu itp., a wy ludzie jeszcze mięso żrecie?
-Też bym się rzucił.
- Popatrzcie na 4 zdjęcie! Gdzie ona takie buty kupiła? Ktoś? Coś?
-Nie jedzcie sopockiej! Moja sąsiadka 15 lat temu najdła się sopockiej, poszła do kościoła i co? I tramwaj ją przejechał!
-Sprzedam Opla.

W Wygwizdowie Dolnym, do sekretariatu gminy wpłynął wniosek o zarejestrowanie klubu brzydali. Według prezesa i pomysłodawcy Zenona F. klub ma być miejscem zrzeszającym ludzi brzydkich. „Trzeba zakończyć monopol na alabastrową cerę i błyszczące włosy”.- powiedział nam w rozmowie telefonicznej Zenon F.- Nas, brzydali jest zdecydowanie więcej. Nierealnym standardom piękna mówimy stanowcze nie!” Redakcja nie wie, co takiego bierze Zenon F. ale radzimy mu, żeby brał połowę. Czytelników będziemy informować na bieżąco.

-Klub brzydali, ale heca! #Jadźka chcesz się zapisać?
-Czego to ludzie jeszcze nie wymyślą?
-Ja nie przeczę, że są na tym świecie ludzie brzydcy, nawet im współczuję. Ale czy oni koniecznie muszą wychodzić z domu, za dnia?
-Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu, ha, ha.
-Sprzedam Opla.

Zakończył się proces groźnego gangstera Macieja P. pseudonim „Mordeczka”. Mordeczka oskarżony był o napady z wymuszeniem, wyłudzanie pieniędzy sposobem „na wnuczka” i przechodzeniem przez jezdnię na czerwonym. Mimo bezspornych dowodów jego winy sędzia oznajmił niewinność bandyty. Adwokat Mordeczki, mecenas Przemysław W. argumentował to w ten sposób: „mój klient jest za piękny na siedzenie w pierdlu”. Po zapoznaniu się z materiałem dowodowym tj. mordą Mordeczki sędzia przyznał adwokatowi słuszność. „Istotnie, Mordeczka jest zbyt piękny”.

-Dokąd to ten świat zmierza? Taki groźny bandyta i teraz będzie na wolności chodzić?
-Dokad to świat zmierza? Taki piękny facet i miałby w więzieniu siedzieć?
-A ja go znam! Nawet mam w znajomych, na fejsie. Piękny taki, muj misiaczek ukohany.
-Alimenty na dzieciaka kiedy będziesz płacić? Kasy masz jak lodu ty oszuście, na adwokata cię stać a dzieciak z głodu musi parówki jeść! Kasę dawaj albo do komornika pójdę.
-Sprzedam teściową. Siedzi w Oplu.

Informacje regionalne. Po naszej interwencji, burmistrz Wygwizdowa Dolnego Sławomir T. osobiście zapoznał się z wnioskiem o rejestrację klubu brzydali. „Czy to jakiś żart?” pytał zdezorientowany burmistrz. „Ależ skąd”- odpiera zarzuty na łamach swojego bloga Zenon F.- „Zapraszam serdecznie pana burmistrza do zapisania się. Możemy nawet przyznać honorowe członkowstwo i dyplom aktywisty numer jeden”. Redakcja uważa, że żart Zenona F. owszem, był udany ale ta zabawa zaczyna robić się żenująca.

- Burmistrz zasłużył na miano największego członka!
-Zgłupiałeś? Ginekolog jego żony wprawdzie stwierdził zużycie pacjentki ale tylko do głębokości 3 cm.
-Ha, ha, ha!
-Czemu sobie żartujecie z członka burmistrza? Wszędzie musicie politykę mieszać?
-Sprzedam Opla.

Wybory w USA jak zwykle, cieszą się niesłabnącą popularnością mediów i obywateli. Również bukmacherzy włączyli się do wyścigu o fotel prezydencki. A raczej do wyścigu o forsę. Od dzisiaj można stawiać zakłady o to, kto wygra: reprezentant demokratów Julius McEnnedy czy zagorzały republikanim Andrzey Mialkowsky. Nasi zagraniczni korespondenci są jednomyślni. „McEnnedy nie ma szans.” twierdzi zdecydowana większość dziennikarzy politycznych. „Mialkowsky ma lśniące, blond włosy, błękitne oczy i nienaganne uzębienie. Od 30 lat interesuje się kulturystyką i zdrowym odżywianiem. Tylko on może poprowadzić nasz kraj ku świetlanej przyszłośći”. Wybory już za tydzień.

-W końcy hamburgerojady będą miały prezydenta za którego nie muszą się wstydzić.
-Co to w ogóle za argument „lśniące włosy?” A jakieś przygotowanie merytoryczne? Jakis sensowny plan dla Ameryki? Lśniące włosy, no ludzie, trzymajcie mnie.
-Mnie kolerzanka muwiła, że na włosy to dobre jest jajko z oliwom. Jem te jajka codziennie, hociaż żygac mnie sie już hce na sam widok. Pomóżcie! Co innego na wypadajonce włosy?
-Ciacho!
-Sprzedam ciacho. Tfu... Opla, znaczy się.

Nie ustaje konflikt pomiędzy samozwańczym prezesem klubu brzydali Zenonem F. a burmistrzem Wygwizdowa Dolnego. Iskrą zapalną miała być odmową rejestracji klubu. W odpowiedzi na pismo odmowne Zenon F. ustawił na swojej posesji bilbord z napisem „Zapraszamy na członka Sławomira T”. Sławomir T. odgraża się, że to podchodzi pod molestowanie seksualne. „Jeszcze się w sądzie spotkamy, ty stary kapciu”- miał powiedzieć burmistrz w rozmowie telefonicznej z Zenonem F. Redakcja nie potwierdza tej informacji.

-Też zapraszam na członka wszystkie nastolatki ze Strzelców Opolskich.
-Z czym do ludzi? Z taką glizdą?
-Mały, ale wariat.
-Nie musisz się przedstawiać. Naprawdę dobrze ci radzę: zostań anonimowy w internecie.
-Czy wy też macie wrażenie, że ten bilboard jest niesmaczny?
-Niesmaczna to jest odmowa legalizacji klubu. W wolnej Polsce, tfu. To już komunisty były lepsze.
-Sprzedam Opla. Nie chcem ale muszem.

Skandal w mokotowskim oddziale Urzędu Pracy! Urzędniczka Janina B. została pobita przez petenta Grzegorza W. za odmowę wypisania mu skierowania do pracy, w kopalni żwiru. „Panie! Z takim pyskiem to pan będziesz tylko żwir straszyć”- miała powiedzieć poszkodowana Janina B. Redakcja wyraża wyrazy oburzenia z związku z tą haniebną napaścią. Grzegorz W. istotnie ma nieciekawą facjatę.

-Ale wy nie pokazujcie jego zdjęcia bez cenzury. Razem z dzieckiem oglądałam i teraz mi płacze.
-A co mu miała powiedzieć? Chłopi teraz jacyś mientcy są, w rurkach jak pedzie popylają. A jak im ktoś prawdę w mordę powie, to wielka obraza.
-Za moich czasów im brzydsza gęba była, tym większe powodzenie chłop miał.
-Ludzie, ludzie! Jakieś standardy powinny nas obowiązywać, czy co.
-Sprzedam Opla. Pojemność bagażnika wystarczy na transport całej tony żwiru. Naprawdę tanio!

Zaostrza się konflikt między Zenonem F i Sławomirem T. Dziś odbyła się pierwsza rozprawa sądowa w związku z wydaniem pozwolenia na rejestrację klubu. „Prawo do bycia brzydalem jest elementarnym prawem każdego człowieka” argumentował Zenon F. „Prawo do estetyki przestrzeni publicznej też jest prawem każdego człowieka” kontrargumentował Sławomir T. Sędzina Anna Maria W. odroczyła rozprawę na czas nieokreślony, zasłaniając się nagłymi mdłościami. Redakcja nie wie czy polecać dobrego gastrologa, czy ginekologa. Prosimy o kontakt.

-Ha, ha będzie dzidzi!
-Raczej się kobieta nauczy, żeby nie jeść frytek z majonezem przed rozprawą.
-Trochę to jednak, tak jakby, upokarzające jest. Ja rozumiem, że ktoś jest brzydki ale po co mu robić jeszcze dodatkowe przykrości? Pani sędzina mogłaby trzymać reakcje fizjonomiczne na wodzy.
-Dwie kreski! Mam dwie kreski! p.s. Adrian, odezwij się! To ja, Mariola z klubu.
-Sprzedam Opla. Nie rzygany, nie bity.

A jednak! Andrzey Mialkowksy wygrał wybory prezydenckie w USA. Jego przewaga była miażdżąca. Na jego przeciwnika, Juliusa McEnnedyego, oddano tylko jeden głos. Fama twierdzi, że był to głos samego Juliusa. „Nawet jego żona i szóstka dorosłych dzieci nie głosowała na męża i ojca.”- donosi nam zaufany przyjaciel rodziny. Nikt nie potrafi oprzeć się lśniącym włosom Mialkowskyego.” Redakcja potwierdza. Większość z nas jest hetero, ale dla nowego prezydenta z chęcią zmienilibyśmy orientację.

-To było do przewidzenia. W sumie, to nawet wyborów nie musieli rozpisywać.
-Łoooo! To po Ameryce.
-Dostałam mejla, że niby jakąś zieloną kartę wygrałam, czy coś takiego. Nie lubię zielonego. Chce się ktoś wymienić na fiołkową albo łososiową?
-Lubię placki.
-Sprzedam Opla. Dorzucę placki.

Klubowi brzydali, kontrowersyjnemu projektowi Zenona F. przyznano prawo do rejestracji. Od dzisiaj klub jest legalnym stowarzyszeniem. Wyrok w sprawie wydano zaocznie. „Nie mam siły spojrzeć temu człowiekowi jeszcze raz prosto w twarz. Ostatnim razem musiałam przez tydzień przyjmować elektrolity i stoperan.” przyznała sędzina Anna Maria W. Wciąż zostaje otwarta kwestia rzekomego obrażenia Sławomira W. ofertą „na członka”. Sędzina milczy na ten temat, Sławomir W. pozostaje nieuchwytny. Zenon F. oświadczył: „ Miły ze mnie facet. Oferty nie cofam”.

-Nawiedzony jakiś.
-Zaprawdę powiadam wam! Czyńcie pokutę, bo koniec jest bliski! Czyńcie pokutę i czyńcie miłosierdzie. Podaję numer konta na miłosierdzie: mbank nr49872...
-Brzydalom powinni odbierać prawo do pokazywania się publicznie, a nie rejestrować jakieś kółko czytelnicze, czy jak to tam się pisze.
-Ha! A ty to niby taka piękna?
-Sprzedam pięknego Opla.

Trzęsienie ziemi znów nawiedziło Dallal Opall- regiony w północnych Indiach. Do ratowania przysypanych użyto specjalnie szkolonych psów. Szef sztabu kryzysowego oświadczył, że nowocześnie szkolone psy są w stanie wyczuć, z odległości kilometra, zasypaną osobę, pod warunkiem, że będzie idealnie piękna. „Brzydkich trudno się ratuje, psy się płoszą.” powiedzieli nam ratownicy.

-Też mam piesia, nazywa się Puszek! Puszku, kocham cię!
-Uważaj, bo to przeczyta.
-Pies też człowiek.
-Północne Indie? To gdzieś w Ameryce jest? Tam, gdzie Indianie?
-Sprzedam Opla. Doskonały na małe trzęsienia ziemi. Amortyzatory siadły.

Dzieje się w Wygwizdowie: Ogólnopolski klub brzydali z siedzibą w Wygwizdowie Dolnym ogłasza nabór na członków klubu. Wymagania: bądź brzydki.
Spotkanie informacyjne odbędzie się w miejskiej bibliotece, dyrekcja biblioteki prosi o przyniesienie papierowych toreb. Zapewniamy poczęstunek i tańce z muzyką. Osoby o słabych nerwach proszone są o niekorzystanie z czytelni w środę, 24 maja w godzinach 17-19.
Dla pierwszych stu zainteresowanych preferencyjna składka członkowska, gwizdek z logiem klubu i zniżki na alkohol w supermarkecie. Promocja ważna do końca sierpnia.

-Jakby zrobili stuprocentową promocję na alkohol, tobym się zapisał, a tak to szkoda czasu.
-Taka promocja już istnieje. Nazywa się: „zapłać, a dostaniesz”. I nawet działa. Serio.
-Jestem biednym, głodnym studentem. Czy ktoś mógłby mnie zaprosić na ciepłą zupę? Może być z rumu.
-Wy się śmiejcie, ale ja idę.
-Nikt się nie śmieje. Tylko współczujemy.
-Sprzedam Opla. Można nim dojechać do biblioteki. Dalej też, ale będzie ciężko pchać pod górkę.

Uczeni z uniwersytetu toruńskiego odkryli, dlaczego ludziom atrakcyjnym łatwiej jest znaleźć pracę. O słowo wyjaśnienia poprosiliśmy rektora uniwersytetu dr. Józefa L. „Po dziesięciu latach badań doszliśmy do zaskakującego wniosku” powiedział nam uczony. „Tak naprawdę nikt nie chce spędzać ośmiu godzin dziennie, gapiąc się w brzydką mordę współpracownika, zza biurka obok. To kolejny przykład, który pokazuje jak finezyjna może być współczesna nauka i jak mało jeszcze wiemy o psychologii człowieka”. Józef L. został w tym roku nominowany do nagrody Nobla.
„Ta teoria jest rewolucyjna. Pozwoli nam wyrzucać brzydkich ludzi z pracy, bez niepotrzebnych wyrzutów sumienia.- powiedział członek komisji noblowskiej Jorg S.

-Szókam pracy jako modelka. Stódiowałam psychologię.
-Nie psychologię, tylko raczej [cenzura].
-Ja mam takiego kolegę. Pracujemy razem w punkcie sprzedaży paszy dla trzody chlewnej. Czasem, jak klient przyjdzie i widzi jak ten grubas, mój kolega, żre, to nie wie, czy to sprzedawca, czy kolejny zadowolony odbiorca naszego produktu.
-Brzydcy powinni się sami zgłosić do zoo.
-Sprzedam Opla. Nagrody Nobla jeszcze nie otrzymał, ale jest bardzo blisko pobicia rekordu „najdłuższy okres, w którego trakcie był niezdolny do użytku”. Obecny wynik 356 dni i rośnie.

Wbrew naszym oczekiwaniom zebranie organizacyjne klubu brzydali, o którym pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, cieszyło się sporym zainteresowaniem ze strony mieszkanców Wygwizdowa Dolnego. Policja zachowała się wyjątkowo profesjonalnie i zabezpieczyła wejście do biblioteki, proponując kierowcom objazd a pieszym zachowanie szczególnej ostrożności. Dzięki temu nikt nie był narażony na przypadkowe spotkanie z potencjalnymi członkami klubu. Nasz reporter również udał się na miejsce. „To było traumatyczne przeżycie.”- płakał w słuchawkę redaktorowi naczelnemu, na krótko po zakończeniu zebrania. Obszerniejszą relację ze spotkania zdamy jutro. A na koniec: cześć i chwała dzielnym dziennikarzom!

-Normalnie jaja sobie jakieś robią. Cała ulica była w środę zablokowana, bo te maszkarony se zebranie urządziły. Skandal! Co na to burmistrz?
-Wstyd! Wstyd! Z dzieckiem od lekarza szłam i wszystko widziało! Ja was oskarżę! Do Strassburgera podam! Dziecko mi spać nie może! Mąż pracę stracił! Ja dostałam grzybicy! Wszystko przez was!
-Żałosne. Ludzie, patrzcie w lustra i zostańcie w domu!
-Dobrze, że chociaż policjanty były.
-Sprzedam Opla. Opel to również traumatyczne przeżycie.

Rzecznik praw dziecka zwrócił się do rządu z autorskim projektem finansowania, z budżetu państwa,  obowiązkowych operacji odstających uszu i korekty nosa dzieciom szkolnym. „To niedopuszczalne”- obwieścił rzecznik na swojej stronie internetowej. „Takie dzieci hańbią wizerunek polskiej edukacji! Ala ma kota? O, nie! W polskiej podstawówce Ala ma cellulitis! Takie są fakty.” Projekt popiera Rada Rodziców Polskich.
„Operacje są niezbędne.” przyznała przewodnicząca rady Adelajda D.” Liczymy się jednak z tym, że nie każda rodzina może sobie na to pozwolić, dlatego pomysł obowiązkowego korygowania urody, finansowanego z publicznych środków, popieramy całym sercem.”
Sejm przyjął ustawę większością głosów. W poniedziałek ustawa znajdzie się w Senacie.

-No, w końcu do czegoś się te polityki przydały.
-Teraz? Teraz dopiero? A jak ja w podstawówce byłem, to matka musiała kredyt na moje uszy brać! Do tej pory spłacam, a i jeszcze moje wnuki będą!
-Czy takiej operacji nie można zrobić w gabinecie pielęgniarki, na przerwie? Rach, ciach i po uszach. Po co dziecko ma matematykę tracić?
-Czy NFZ refunduje kąpiele w błotnym szlamie?
-Sprzedam Opla. NFZ poleca Opla. Nie zabijesz się w Oplu, bo ten tylko w garażu, zepsuty stoi. No, chyba że przywalisz łbem w maskę. Wtedy NFZ nie poleca.

Horror w bibliotece.
Wywiad z Gracjanem S. naszym redakcyjnym kolegą.
-Gracjanie, z narażeniem życia, pojawiłeś się na środowym spotkaniu klubu brzydali w bibliotece Wygwizdowa Dolnego. Jak wrażenia?
-Och, to było potworne. Myślałem, że umrę.
-Czy ktoś cię rozpoznał?
-Na szczęście nie. Wprawdzie nie wszyscy uczestnicy spotkania przynieśli papierowe torby na głowy, ale kilkoro z nich dostosowało się do tego wymogu. Dlatego mogłem przebywać tam całkowicie inkognito. Torbę dostałem dzięki uprzejmości sklepu spożywczego „u Hanki i Zbycha”, któremu chciałbym serdecznie podziękować za pomoc w przygotowaniach.
-Jak przebieg samego zebrania?
-Brr, jeszcze teraz mam ciarki, gdy o tym pomyślę. Zebranie otworzył przewodniczący kontrowersyjnego klubu Zenon F. o mordzie typowego obwiesia i małych, kaprawych oczkach. Ku mojemu zdziwieniu frekwencja była zaskakująco wysoka. Przynajmniej 100 mieszkańców Wygwizdowa pojawiło się na zabraniu, i niemal tyle samo zadeklarowało chęć wstąpienia do klubu.
-100 osób! Nigdy bym się nie spodziewał, że w Wygwizdowie może być aż tyle brzydali.
-Prawdę mówiąc, mnie też to zdziwiło.
-Wróćmy jednak do postaci przywódcy sekty... o pardon, klubu brzydali, Zenona F. Czy przedstawił program?
-Owszem.  Według jego wyliczeń, planeta Ziemia należy do brzydkich. Sto procent ludzkości ma jakieś ukryte lub widoczne defekty. Grube uda, brzydka cera, rzadkie włosy lub krzywy zgryz.
-Przecież to niedorzeczne! W telewizji widać samych pięknych osobników. Brzydale znajdują się w zdecydowanej mniejszości. Kwestia szpetoty jest marginalnym problemem społecznym.
-To samo sobie pomyślałem. W obawie przed zidentyfikowaniem wolałem jednak nie zabierać głosu. Najsmutniejsze było niestety to, że przybyli na zebranie mieszkańcy Wygwizdowa udzielili mu pełnego poparcia.
-Jakże to przygnębiające. Co było dalej?
-Po odśpiewaniu hymnu klubu zaczynającego się od słów „Brzydalu, czy ci nie żal” szaleniec Zenon F. postulował rozpowszechnianie wizerunku brzydkich ludzi w mediach. „Więcej grubych w Vouge! Więcej łysych na rozdaniu Oscarów! Więcej garbatych na ulicach polskich miast i wsi! Już wkrótce cały świat będzie należał do nas”.- brzmiały jego niepokojące słowa. Publiczność szalała i biła brawo.
-Czyżby mieszkańcy Wygwizdowa byli tak bardzo krótkowzroczni? Czas pokaże, czy obłąkany prezes klubu brzydali miał rację. Dziękuję za relację, Gracjanie. A teraz ostatnie pytanie, dla rozluźnienia skołatanych nerwów. Gdzie zrobiłeś sobie takie usta? Są przepiękne.
-Och, dziękuje ci za słuszny komplement. Kwas hialuronowy wstrzyknęła mi pani Kasia z gabinetu odnowy biologicznej „u Murzynka”. Zdecydowanie polecam. Profesjonalne ceny i miła obsługa.
-Dziękuje za rozmowę.

-Hanka i Zbychu! Wow! Jesteście w internecie!

-Sklep monopolowo-spożywczy „u Zbycha i Hanki” poleca swoje usługi. Oferujemy szeroki wachlarz artykułów pierwszej potrzeby jak: wódki, wina, nalewki, likiery, spirytus i chleb.
-100 osób? He, he, ciekawe czy moja stara też tam była.
-Twoja stara była u mnie. Tak się z ciebie śmieliśmy, że o mało z łóżka nie wypadła.
-Sprzedam Opla. Dorzucę papierową torbę.

Skandalem skończyła się promocja debiutanckiej książki, pisarki Helgi von K. Na spotkaniu autorskim, rozczarowani czytelnicy zamiast długonogiej, pięknej syreny zobaczyli pokracznego kurdupla w grubych okularach.
„To nie moja wina” broniła się pisarka. „Takie mam uwarunkowania genetyczne”
„Zamknij mordę grubasie!” skandowała rozżalona publiczność. Część z nich zadeklarowała zwrot zakupionych książek.
„To niedopuszczalne.”- oświadczył główny admin portalu „lubimy czytać.pl”. –„To kpina z czytelników i czytelnictwa w Polsce. Helga! Spadaj do Niemiec!”

-Helga von K.? A kto to jest? Nigdy nie słyszałem.
-A to nie ta, co dostała wyrok za bezprawne wykorzystywanie wizerunku wombata Andrzeja?
-Wombat Andrzej na prezydenta!
-Czasem czuję w sobie bezsens całego wszechświata. Idę, lecę, płynę. Czy ten świat się jeszcze kręci? Smutek. Żal. Melancholia.
-Chyba melanżcholia, hie, hie. Stary, za dużo pijesz.
-Sprzedam Opla. Mało pije, dużo pali.


Ogłoszenie płatne: „Ogólnopolski klub brzydali ogłasza nabór na nowych członków klubu. Jesteśmy prężnie działającą organizacją, zajmującą się krzewieniem szpetoty i popularyzowaniem brzydkiej gęby w mediach. Liczymy sobie już 2000 oddanych członków, ich liczba z każdym dniem rośnie. Czujesz się niedoceniany? W pracy się z ciebie śmieją? A może własna rodzina każe ci jeść w kuchni i nie zaprasza na imieniny? Zmień swoje życie teraz! Wstąp do klubu! Każdy z nas jest brzydki, jeden gorszy od drugiego- stań się częścią naszej zdeformowanej społeczności. Najbliższy nabór już w tę sobotę, w ośrodku gminnym w Sulejówku. W programie: spotkanie z Nikołajem Wałujewem, odczyt Zenona F. pt. „historia ludzkości jest historią straszydeł”, pokaz tików i odruchów niekontrolowanych, potańcówka przy akompaniamencie zespołu „Brzydallica”, pokaz sztucznych ogni i tort w kształcie wombata. Składka, tylko dziesięć złotych na kwartał.

-Dziesięć złotych za kwartał. Wiecie, ile by za to wódki było? Co najmniej ćwierć litra.
-Ja należę do klubu i mogę poświadczyć, że atmosfera jest bardzo miła. Pan przewodniczący to uroczy człowiek. Mój piesek Reksio, trochę jeszcze na niego szczeka, ale się w końcu przyzwyczai.
-Gdzie z tą reklamą na darmowy serwis? Won, wy sprzedajne małpy!
-Sprzedam Opla. Z dziesięciu złotych jeszcze resztę wydam.

Wczoraj, późnym wieczorem, do całodobowego fryzjera przywieziono pacjentkę w ciężkim stanie. Kobietę przywieźli policjanci, zaalarmowani przez wystraszonych sąsiadów.
„Włosów już chyba ze trzy miesiące nie malowała” powiedziała nam, pragnąca zachować anonimowość, sąsiadka nieszczęśnicy. Pacjentkę przyjęto w trybie natychmiastowym i profesjonalnie ufarbowano włosy na kolor ciepłego blondu.

-Ale jajca! To u nas w klatce było. A ja się zastanawiałam, kogo to, skutego kajdankami wyprowadzali.
-Joaśka? To Joaśka była z Kozanowskiej?
-Bez przesady. Jeszcze trochę, to człowiek nie będzie mógł niewydepilowany na ulice wyjść.
-Coś z tym zrobić trzeba. Żeby wolnego człowieka, w wolnym kraju...
-Sprzedam Opla. W kolorze ciepłego kurzu. Po umyciu może być nawet niebieski.

W tę sobotę, w centrum Wrocławia, przejdzie marsz pod hasłem: „nie dla małpiszonów”. Marsz jest wyrazem sprzeciwu dla nowo otwartej filii klubu brzydali- pierwszej we Wrocławiu, a trzydziestej w kraju. Klub brzydali liczy sobie 60 tysięcy członków i jest najszybciej rozwijającym się stowarzyszeniem w Polsce.
„Jeżeli w takim tempie będzie przybywać członków, tego śmiesznego zgromadzenia, to już wkrótce perła Dolnego Śląska będzie jego hańbą!”- powiedział nam w rozmowie prywatnej organizator manifestacji Leon K. zawodowy model i ekspert PR –„Proszę przyglądnąć się naszemu pięknemu miastu. Gdzie tylko nie spojrzeć łupież i cellulitis! Takie przypadki powinny być karane albo przynajmniej poddawane przymusowej hospitalizacji. To niedopuszczalne! Na to się mogą patrzeć małe dzieci!”
Organizatorzy marszu liczą na stutysięczną frekwencję. Wszyscy, chętni do udziału w manifestacji proszeni są o przyniesienie transparentów i pistoletów hukowych.

-Nie dla brzydali! Tak dla estetyki!
-Nie dla pięknisiów! Tak dla wolności gęby!
-Nie dla małpiszonów. Wasze miejsce w zoo.
-Nie dla ładnych! Wy despotyczne, zaplute karły reakcjonizmu!
-Nie dla Opla! I dlatego go sprzedaję.


Kontrowersyjna pisarka Helga von K. publicznie wyraziła chęć zapisania się do klubu brzydali.
„Proszę na mnie spojrzeć” wyjaśniła, na spontanicznie zorganizowanej konferencji prasowej. „Za taką mordę, to można bez wyroku dziesięć lat dostać.” Dziennikarze przyznali jej jednogłośnie rację.
Już następnego dnia do Helgi zgłosił się Zenon F. i zaproponował jej objęcie stanowiska rzecznika prasowego klubu.
„Jestem taka szczęśliwa!” szlochała Helga.
„Gratulacje” Zenon F. był wyraźnie wzruszony. „Kogoś tak brzydkiego, jak ty, jeszcze nie mieliśmy w naszych szeregach.”

-Co te babsko ciągle się tak do telewizji pcha?
-Oho, ale ma ciśnienie na ekran!
-A ja uważam, że jest w porządku. Fakt, mogłaby swoją gębą karaluchy w piwnicy straszyć, ale jest spoko.
-Helga na prezydenta!
-Ty perwersie! Co ci biedny prezydent zrobił, że mu tak źle życzysz?
-Sprzedam Opla. Helga, może chociaż ty kupisz?

Znana i ceniona propagatorka zdrowego żywienia Ewa Ch. obniża ceny abonamentu w swojej sieci luksusowych siłowni i gabinetów odnowy biologicznej. Ewa przyznała, że nie może już dłużej milczeć. „Sytuacja na ulicach robi się dramatyczna” przyznaje. „Gdzie się podziali ci wszyscy piękni ludzie? Nawet basen przestał być świętością. Zamiast sixpacków, coraz częściej można tam zobaczyć wylewające się z kąpielówek sadło.” Pani Ch. przyznaje, że niewiele może zrobić dla ludzkości, ale zrobi wszystko, co w jej mocy. Dlatego obniżyła cenę karnetu z 49,99 zł na 48,99 zł tygodniowo. Redakcja popiera ten pomysł całym sercem. Wśród czytelników, którzy wyślą smsa z hasłem „beauty, not the beast” na numer 12345, rozlosujemy pięć darmowych wejściówek na imprezę fitnesową pod nazwą: „cała noc przysiadów”.

-Czy ktoś ma suchy chleb dla konia?
-To z koniem wcale nie jest śmieszne.
-Właśnie, że jest.
-Właśnie, że nie.
-Jest!
-Nie jest!
-Bjuti not de bist. Wygrałam?
-Sprzedam Opla. Można nim pojechać na basen. Jak odpali.

W Wygwizdowie Dolnym zorganizowano największą w Polsce manifestację straszydeł. Była to zorganizowana odpowiedź na wrocławską demonstrację. Ponad 200 tys. członków klubu brzydali zebrało się tutaj by protestować przeciwko marginalizacji szpetoty.
„Jesteśmy brzydcy i jesteśmy z tego dumni!”- krzyczał przez megafon przewodniczący klubu Zenon F. „Tak dla szarej cery! Tak dla krzywego zgryzu! Trzy razy tak dla koślawego palucha!”
Zgromadzony tłum szalał.
„To jakiś obłęd” przyznał nam po zakończeniu manifestacji starszy posterunkowy Wojciech L. „Kobiety obnażały się i pokazywały ciążowe rozstępy, mężczyźni zrzucali koszulki i prezentowali obwisłe flaki bicepsów. To było gorsze niż stan wojenny!” Wojciech L. dodał, że policja nie była w stanie zapanować nad rozhisteryzowanym tłumem i musiała interweniować armatka wodna.
Ujęto ponad setkę, najbardziej agresywnych demonstrantów. 30 osób skazano na dożywotni balejaż, prawie 70 na karę grzywny i prace społeczne. Jedną osobę, bezdomnego Zdzisia P. uniewinniono. Przez pomyłkę wzięto go za demonstranta.
-Jestem piękny duchowo.- argumentował Zdzisiu P.

-Hańba! Hańba! I to ma być wolność słowa?
-Wolności słowa nie wolno nadużywać! A na pewno nie wtedy, kiedy mógłbyś bez charakteryzacji za Freddyego Kruegera, w filmie robić!
-Wszyscy jesteśmy brzydcy i jesteśmy z tego dumni!
-Mów za siebie.
-Sprzedam Opla. Jest brzydki i jestem z niego dumny!

cdn...

wasza
Helga von Klusken

p.s. pytanie do wszystkich informatyków dobrej woli. Dlaczego dysk google nie czyta wgranego formatu PDF i z uporem maniaka wmawia mi, że wgrałam plik tekstowy? Dopiero po wgraniu pliku z tabletu, chmura googla orientuje się, że faktycznie to jednak jest PDF. Jak żyć z takim problemem, jak żyć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga, konkurs! Co dziesiąty komentarz automatycznie wygrywa lajka i monografię ze szczegółowym opisem, w jaki sposób zmienił on moje życie. Serio! :)