środa, 2 marca 2016

Klub brzydali- część druga, ostatnia



Małymi krokami zbliża się wiosna, a wraz z nią moja cykliczna, doroczna eksmisja na wiochę. Znowu czeka mnie malowanie, szpachlowanie i łatanie dachu w taniej ruderze, którą w przyszłości chcemy nazwać domem. Pragnę was jednak uspokoić- w związku z wiecznym remontem chałupy nowe opowiadania na pewno nie będą pojawiać się rzadziej. Częściej też jednak nie.
Na okładce inteligentny i przystojny wombat Andrzej.

Do bezpośredniego poczytania i ściągnięcia tutaj: Klub brzydali.


"Klub brzydali"
część druga, ostatnia



Mieszkańcy Wrocławia w panice! Po raz pierwszy w historii miasta, do rady miejskiej wybrany został brzydki radny. Radny Józef Cz. ma 165 cm wzrostu i waży 120 kilogramów. Na znak protestu flaga, przed Urzędem Marszałkowskim, została opuszczona do połowy masztu.

-Koniec jest bliski!
-Aaa... a to dlatego flagi były do połowy opuszczone. A ja myślałam, że znowu jakiś prezydent się rozbił czy coś.
-Józef Cz. to mój wujek! Wujek, nie daj się!
-Nie przyznawałbyś się.
-Sprzedam Opla. Też często protestuje. Zwłaszcza kiedy chce się go odpalić.


Cały świat obserwuje, z nieustającym zainteresowaniem, szokujące wiadomości z Polski. Założony przed dwoma laty klub brzydali liczy już sobie 5 milionów członków i destabilizuje sytuacje w całym kraju. Na ulice miast wyjechały wozy opancerzone. Unia Europejska skierowała, w najbardziej zagrożone rejony Polski, trzy tysiące doborowych żołnierzy. Rząd zastanawia się nad wprowadzeniem godziny policyjnej, by zapobiec chaosowi.
„Jeżeli Polska nie poradzi sobie z tym problemem, zmuszeni będziemy interweniować jak w 1939.”- wyjaśnił niemiecki minister obrony narodowej Thomas F. „Sytuacja w tym kraju jest przeokropna i grozi zamętem w całej Europie.”
Przypominamy, że w Niemczech od 1965 roku istnieje ogólnonarodowy program „Wahre Schönheit”, który pomaga najbrzydszym i najbardziej poszkodowanym przez ewolucję.
Po głównym wydaniu wiadomości nadamy specjalny reportaż, o życiu Elfridy Sch. podopiecznej programu, pod tytułem „Moje nowe życie. Nareszcie nie mylą mnie z wombatem”.

-Niemcy chcą interweniować w sprawie brzydkich kobiet. Świat się skończył.
-Powiedz lepiej: zabawa się skończyła.
-To wszystko wina brzydali.
-Głupcy! Czy wy nie widzicie, że to właśnie brzydale chcą was wyzwolić od niemieckiej tyranii?
-Sprzedam Opla. Można nim dojechać na Westerplatte.

Niespotykany skandal w jednej z warszawskich podstawówek. Nauczycielka nauczania początkowego Elwira K. indoktrynowała niewinne dzieciaczki mówiąc im, że wolno być brzydkim. Zszokowani rodzice zażądali natychmiastowego odwołania Elwiry K. Nauczycielka, mimo że piękna, była tajnym sympatykiem klubu brzydali, oddelegowana przez swój oddział do prowadzenia zajęć propagandowych. Dyrektor podstawówki twierdzi, że nigdy nie podejrzewałby Elwiry K. o bratanie się z brzydalami.
„Ma rewelacyjną figurę i bardzo długie nogi. Dla nas to niepojęte.” przyznał w wywiadzie.

-Ludzie! Możecie się kochać, możecie się nienawidzić, możecie sobie wsypywać cukier do zupy i sól do herbaty. Ale dzieci zostawcie w spokoju.
-I co? Zwolnili ją?
-Uwaga, uwaga! Podaje tajne hasło. Hasło brzmi: okoń.
-Moja podstawówka. Woohoo!
-Uwaga, uwaga! Podaję jeszcze tajniejsze hasło: sprzedam Opla.

Sejm przyjął, w końcu, ustawę przeciwdziałającą zorganizowanej szkaradności. Inicjatorem ustawy jest poseł Piotr W. znany z 120 cm w obwodzie bicepsa. Od dzisiaj specjalne patrole SB (stop brzydkim) będą kontrolowały ulice polskich miast i wyłapywały osobników odstających od pięknych norm społecznych. Skazani zostaną przymusowo umieszczeni w zamkniętych ośrodkach odnowy biologicznej. Profesjonalni chirurdzy plastycy, fryzjerzy, dentyści i masażyści będą starać się ze wszystkich sił, by przywrócić brzydkiego osobnika społeczeństwu w nowej, olśniewającej formie.
„Nie jesteśmy cudotwórcami.” przyznaje jednak  dyrektor poznańskiego ośrodka Olgierd W. „Czasami wystarczy tylko odsysanie tłuszczu i profesjonalne strzyżenie. Częściej, niestety spotykamy się z prawdziwie beznadziejnymi przypadkami. Dla wielu pobyt w ośrodku będzie z konieczności dożywotni. Mimo profesjonalnej opieki nigdy nie będą na tyle piękni, by móc samodzielnie funkcjonować w społeczeństwie.”

-Czy tylko ja mam wrażenie, że coś tu [cenzura] nie gra?
-Strach z domu wychodzić.
-Brzydalom mówimy nie.
-Ej, no...
-Sprzedam Opla. Polecam każdemu, kto chciałby pokazać się na ulicy w towarzystwie kogoś jeszcze brzydszego, niż on sam.

UWAGA! Przerywamy wiadomości, by podać ważne informacje. Europol wydał list gończy za groźnym brzydalem Zenonem F. założycielem klubu brzydali. Zenon F. mieszkaniec Wygwizdowa Dolnego uciekł i obecnie ukrywa się w nieznanym miejscu. Prosi się wszystkich, którzy mają jakiekolwiek informacje na temat jego  pobytu o kontakt z numerem 997 lub najbliższą jednostką policji. Ostrzeżenie! Prosimy, aby pod żadnym pozorem nie działać samodzielnie. Zenon F. jest zdeterminowany i bardzo brzydki.

-Zenek, Zenek nic się nie baj!
-Bić konfidetów konfisretów kondedetów. Bić donosicieli!
-To przestaje być śmieszne! To przestaje być śmieszne!
-Sprzedam Opla! Ostrzeżenie: nie jestem brzydki, ale jestem zdeterminowany.

Niemcy interweniują. Na granicy polsko-niemieckiej doszło do masowego wykopywania słupów granicznych.
„Daliśmy Polsce szansę, ale jej nie wykorzystała.” powiedział rzecznik prasowy kanclerz Angeli M. „Przykro nam, ale to Polacy zaczęli”.

-Nie rzucim ziemi skąd nasz ród! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!
-I tak ze śmieszno-strasznej historii o grubym Zenku i pryszczatej Małgośce zrobił się dramat narodowy. Brawo my!
-Huzia na Niemca!
-A niech niemieckie przyjdą i zrobią z nami porządek.
-Ty idioto! Niemieckie i może jeszcze Ruskie, co?
-Sprzedam Opla. Może służyć za ruchomy słup graniczny.

Wróg publiczny numer 2 schwytany! Rzeczniczka prasowa klubu brzydali Helga von K. została dzisiaj ujęta w swojej obrzydliwej norze, którą nazywa domem,  w samym środku Sachsen-Anhalt. Udaną akcję zorganizowano dzięki pomocy oddziału szturmowego niemieckiej policji.
„Jestem brzydka i co mi zrobicie!” tak podobno miała krzyczeć Helga von K., kiedy wynoszono ją z domu, owiniętą w prześcieradło, by nie gorszyć gapiów. Jej sąsiedzi, młode małżeństwo Elke i Matthias B. są zszokowani.
„Nigdy nie podejrzewaliśmy, że to TA Helga.” przyznali. „Wprawdzie mordę miała jak u szczura, ale miła z niej kobieta była. Zawsze dzień dobry powiedziała. Nie robiła problemów.
Helgę von K. przetransportowano do obozu odnowy biologicznej zajmującej się beznadziejnymi przypadkami.

-Brawo policja!
-Helga, nie daj się!
-Chcemy prawa do wolności! Chcemy prawa do szpetoty!
-Tu internetowa policja propagandowa. Pański numer IP został zidentyfikowany. Proszę podnieść ręce do góry i czekać na przyjazd sił mundurowych. Jednostka interwencyjna jest już w drodze.
-Sprzedam Opla.
-Ty, od tego Opla. Ciebie też przyskrzynimy.

Zenon F. nadal nieuchwytny! Za jego głowę wyznaczono nagrodę w wysokości 100 milionów euro! Również olbrzymia część jego zwolenników, z prawie 10 milionowej społeczności członków klubu, ukryła się w lasach i rozpoczęła wojnę partyzancką. Brzydale pojawiają się z zaskoczenia w miastach całej Europy i straszą swoimi zakazanymi mordami niewinną ludność. Szpitale są przepełnione wyczerpanymi nerwowo cywilami.
„Nigdy tego nie zapomnę” powiedziała nam, pragnąca zachować anonimowość, pacjentka Wrocławskiej Kliniki Uniwersyteckiej. „Szłam spokojnie wyrzucić śmieci, kiedy z zarośli wyskoczył zamaskowany partyzant i zaatakował mnie brodawką na nosie”.

-Na górze róże, na dole Zenek. Zenek! Zenek!
-Nadszedł czas terroru. Ja to się nawet boję, w biały dzień, do studia przedłużania paznokci pójść.
-Kupiłam na Allegro podkład do twarzy, ale przyszedł nie ten, co zamawiałam. Sprzedający się nie kontaktuje i grozi mi negatywem. Co robić? Do sklepu nie pójdę.
-Piękni! Wasz czas jest bliski!
-Sprzedam Opla. Muszę mieć na kaucję.

Masowa ucieczka z jednego, z najlepiej strzeżonych obozów odnowy biologicznej! Prawie setka najbrzydszych więźniów uciekła przez samodzielnie wykopany, strzykawkami do botoksu, tunel. Kraj w szoku! Wśród uciekinierów jest Helga von K. Nieoficjalnie mówi się, że dołączyła do swojego guru Zenona F. i razem planują pucz.

-Tu internetowa policja propagandowa. Przypominamy, że komentarze nawołujące do sympatyzowania z brzydalami zostaną skasowane, a komentatorzy pociągnięci do odpowiedzialności. Obywatelu! Komentuj mądrze.
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-Strach z domu wyjść.
-Sprzedam [komentarz usunięty]



WOJNA! WOJNA! WOJNA!

-Durnie! Chcieliście, to macie!
-[komentarz usunięty]
-Boże coś Polskę...
-Sprzedam Opla. Można nim dojechać do Berlina. Dalej nie pojedzie.

Uwaga! Dzisiaj, o godzinie 19 zostanie nadane specjalne orędzie przewodniczącego Unii Europejskiej Jeana Michela J. Prosimy nie wyłączać odbiorników, będziemy informować państwa na bieżąco. Przed orędziem odegrany zostanie przebój Jeana pt. „Rande-vous”. Ze względów politycznych tytuł zmieniono i obecnie brzmi „Rande-vous ze ślicznotką”.

-Chleba i igrzysk!
-No, dalej! Mydlcie nam oczy ślicznotkami? Naprawdę sądzicie, że damy się nabrać na wasze sztuczki?
-Nie dla ślicznotek!
-Tak, dla ślicznotek!
-Wojna to nie nasza sprawa. My chcemy aloesowego pudru i samoopalacza w spreju.
-Sprzedam Opla. Rozkładane przednie fotele gwarantują udane randewu.

Redakcja przypomina sygnały alarmowe. Trzy długie i trzy krótkie oznaczają natychmiastową konieczność udania się do schronu. Jeden długi i trzy krótkie odwołują alarm. Poszkodowani, w wyniku zrzucania propagandowych ulotek z wizerunkami brzydali, powinni udać się do swojego szpitala rejonowego WYŁĄCZNIE z ważnym skierowaniem od lekarza rodzinnego. Wyjątkowo piękni będą przyjmowani poza kolejnością.

-E! Ludzie! Ktoś wie, czy schron na Rakowickiej jest otwarty?
-Na Rakowickiej wpuszczają tylko po uprzedniej selekcji. Bramkarz stoi i nie puszcza.
-To jest schron dla vipów?
-Rakowicka jest tylko dla bardzo pięknych. Cała reszta może schronić się w stacji metra, na Domaniewskiej. Wstęp 3 zeta, toaleta płatna dodatkowo. 
-Sergregacja pięknościowa. Tfu!
-Sprzedam Opla. No, kupujcie ludzie, ja też jestem poszkodowany.

Zwolennicy, wciąż ukrywającego się Zenona F. obleźli niczym glisty całą Europę. Tylko w ubiegłym tygodniu zaobserwowano akty brzydalskiego terroru w Londynie, Paryżu, Madrycie i Bolesławcu. Partyzanci nie przebierają w środkach. Z zaskoczenia atakują żylakami i grzybicą paznokci. Mieszkańców pięknej Europy wzywa się do zachowania spokoju.
„Nie panikować, to nasze najważniejsze zadanie.”- powiedział nam generał Arnold Sch. „Tym szkaradnym partyzantom właśnie o to chodzi. Chcą siać niepokój i zgorszenia.”
Europo! Nie daj się! Europo, zwyciężysz!

-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]

Piękni obywatele, piękne obywatelki! Nasz piękny kontynent stoi w obliczu niespotykanego dotychczas zagrożenia. Nasze prawo do piękności, prawo do wypielęgnowanych paznokci, prawo do gładkiej skóry, stoi pod znakiem zapytania. Partyzanci, wywodzący się z rozwiązanego już klubu brzydali, nie ustają w swoich zamierzeniach zgubienia nas wszystkich. Ich bestialskie metody, z dnia na dzień, stają się coraz bardziej obrzydliwe i coraz bardziej szokujące. Już nie wystarcza im zrzucanie ulotek z bombowców. O nie! Nocami obklejają mury naszych pięknych domów plakatami ze swoimi obmierzłymi gębami. Przysyłają zaproszenia na Facebooka, z ohydnymi zdjęciami profilowymi. W niewinnych tweeterowych wiadomościach umieszczają odnośniki do zdjęć próchnicy i wosku w uszach! Ale nie lękajcie się, piękni obywatele. Nie ustawajcie w walce ze szkaradnym wrogiem. Kupujcie lakiery do włosów! Atakujcie ich szminką i pudrem! Walczcie ufarbowanymi włosami w imię wyższego interesu społecznego! Odwagi! Zwyciężymy!

-To koniec Europy, jaką znamy. Teraz każda krzywa morda będzie sobie mogła spacer w Łazienkach, w środku dnia zrobić.
-Ja nie być niemiecki komentatora. Ja być Polak. Polska powinna do Niemiec się poddać, aber zackig. Niemcy to sehr fajne chłopaki som.
-Ja, u siebie na osiedlu zorganizowałem straż sąsiedzką, dlatego u nas partyzanci jeszcze się nie pokazali. Wprawdzie mieliśmy jakąś głupią gębę na osiedlowym bilbordzie, ale policja powiedziała, żeby nie usuwać, bo to pani premier jest. To nie usunęliśmy. Tylko dzieciak nadal mi po nocach płacze, bo z okna widzi. Stara musiała ekstra grube firanki uszyć.
-Obywatelki! Obywatele! Sprzedam Opla.

Zakończył się proces męża Helgi von K. Oskarżony został oczyszczony ze wszystkich podejrzeń.  Steffenowi M. zarzucano, między innymi, tajną przynależność do klubu brzydali i degradację piękności rasowej poprzez małżeństwo z Helgą von K.
„Nie chcę mieć nic wspólnego z tą kobietą!”- oświadczył po zakończeniu procesu Steffen M., właściciel oszałamiającego uśmiechu i idealnych koronek. „Teraz już wiem, dlaczego nalegała, aby światło było zawsze zgaszone”.

-Mister Uniwersum to ten facet też nie jest...
-A mówią, że to kobiety są materialistki.
-Helga! Jesteśmy z tobą! Do zobaczenia na tajnym spotkaniu w...
-Cicho baranie!
-Na tajnym spotkaniu gdzie? Napiszcie, proszę, wcale nie jestem agentem internetowej policji propagandowej.
-Sprzedam Opla. Ja też już nie chcę mieć z nim nic wspólnego.

Ameryka nie może już dłużej patrzeć na demoralizację i dezorganizację w Europie. Wzywamy wszystkich przedstawicieli tymczasowego rządu wojskowego o podjęcie natychmiastowych i skutecznych środków walki z brzydalami. W przeciwnym razie zrobimy wam drugie Pearl Harbor. Tylko tym razem nasi piloci będą cudownie piękni.

-Te Amerykany to głupie jednak są. Nikt im nie powiedział, jak się skończyło Pearl Harbor?
-Nie wymagaj od nich za wiele, ha, ha!
-Demoralizacja. Dobre sobie. I to pisze kraj, w którym trzy dni bez jakiejś strzelaniny w szkole ogłasza się świętem narodowym?
-Sprzedam Opla. Tylko radzę wymienić katalizator, bo się nam zrobi drugi Czarnobyl.

Fragment z propagandowej ulotki brzydali: „Brzydalu! Maszkaro! Koczkodanie! Otwórz oczy i rozejrzyj się. Europa, gnębiona przez dziesięciolecia dominacją pięknych to już przeszłość. My, brzydcy, wzrośliśmy w siłę i uwolniliśmy się spod tyranii wąskiej talii i grubego bicepsa. Masz prawo wyboru! Stań po naszej stronie! Zaakceptuj swoje nagniotki. Pokochaj swoją nadwagę. Aktywnie walcz w imię ogólnoświatowej szpetoty. Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla takiego brzydala jak ty, ale co taki brzydal może zrobić dla swojego kraju!   

-Kocham moje nagniotki!
-[komentarz usunięty]
-To po której stronie teraz trzeba być? Bo nie wiem, czy golić się do roboty, czy nie.
-Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. Oho, już po brzydalach.
-Sprzedam Opla. Plusy: nie ma nagniotków. Minusy: wszystko pozostałe.

Zenon F. wciąż się ukrywa. Nie mamy jednak już żadnych wątpliwości, że on i grupa oddanych mu przyjaciół kierują działaniami partyzanckimi w całej Europie. Do grona wielbicieli szaleńca należą między innymi: były szef FIFA Leoniew B., muzyk Justin B., aktorka Tania F., polityk Zdzisław K., biznesmen Zdzisław S., i pisarka Helga von K.  Na wszystkich wydano zaocznie wyrok przymusowej liposukcji.

-Nikt nie będzie śmiał się z prawa!
-Z lewa też nie słyszę, żeby ktoś się śmiał.
-Hasło: żyrafy wchodzą do szafy.
-Odzew: że co?
-Sprzedam Opla. Trzeba być szaleńcem, żeby go kupić, ale może znajdzie się jakiś wielbiciel?

„Piękni! Przyłączcie się do klubu brzydali. To ostatnie ostrzeżenie. Nasza zemsta będzie straszna.”
Taki oto napis, na murze gabinetu masażu, odkryto dzisiaj w Koninie. Mieszkańcy w strachu.
„Ci szaleńcy są do wszystkiego zdolni”.- mówią przygnębieni koninianie.
Policja zabezpieczyła miejsce przestępstwa i wezwała profesjonalną grupę malarzy, którzy sprawnie zamalowali hańbiący napis. Naszym patriotycznym obowiązkiem jest nadmienić, że każdy z nich miał przepiękną, trwałą ondulację.

-Ja też coś napisałam na murku od śmietnika, hi, hi.
-Faktycznie. Jak byłem dzisiaj rano z kubłem, to widziałem ten napis. „Tania Jola, dzwonić wieczorami. Tel 3770681”.
-Niech się to już w końcu skończy. Nie dość, że nudne, to jeszcze żałosne.
-Zenek! Raz pięścią, raz kopem tę piękną hołotę!
-Sprzedam Opla. Moim patriotycznym obowiązkiem jest nadmienić, że działa. To znaczy czasami działa, a czasami nie.

Komisja europejska ds. internetyzacji zamknęła strony prowadzone przez wrogów ludu. Dzięki jej interwencji takie adresy jak „Klubbrzydali.pl”, „zostań-szpetny-w-30-dni.com”, „brzydalia.pl” i „vonklusken.blogspot.com” – są nieaktywne. To kolejny, ważny krok w walce z propagandą ohydztwa.

-Jak chcecie walczyć z propagandą ohydztwa to zamknijcie stronę Meineffashion i innych takich.
-A czemu PIS.pl zostało?
-Oddychać jeszcze wolno?
-Przyjdą Anonymus i nie będzie niczego.
-Niczego... niczego. Skoro już mówimy o niczym, to przypominam, że wciąż mam Opla na zbyciu.

Rozpoczęła się seria planowanych nalotów naszego amerykańskiego sojusznika na największe skupiska brzydali i ich sympatyków. Wezwaniami do codziennego prysznica i mejkapu zostały obrzucone takie miasta jak: Londyn, Berlin, Paryż, Rzym i Rzeszów. Mimo dramatycznej sytuacji i olbrzymich problemów z zaopatrzeniem w bananowe mleczka do ciała i niskozmineralizowane peelingi, nastroje wśród pięknej części społeczeństwa są optymistyczne.
„Nigdy nie damy się brzydalom”- takie hasła przyświecają zwykłym obywatelom w ich codziennym trudzie o wspaniały wygląd. W kolorowym dodatku Gazety Wybiórczej, nasi czytelnicy znajdą reportaż z miasta, w którym zabrakło mydła. Uwaga! Drastyczne zdjęcia!

-Płynie mydło w płynie, po polskiej krainie. Po polskiej krainie!
-Już się Niemiec bydli, a Polak się mydli!
-Bydli? Co to jest bydli? Pokażcie mi choć jeden słownik, w którym jest bydli mydli!
-Nowy w internetach?
-Sprzedam Opla. Zdjęcia tu [link]. Uwaga! Te zdjęcia też są drastyczne.

Panika w Europie! Ameryka bezradna! Zaplanowana przez brzydali akcja masowego, podstępnego wykupywania artykułów drogeryjnych pierwszej potrzeby zakończyła się, niestety, sukcesem. W całej Europie nie znajdzie się ani jednej szminki, ani jednej flaszeczki perfum, ani jednej butelki szamponu z wyciągiem z nagietka. Pięknorządni obywatele Europy informują ze strachem o kończeniu się własnych zapasów.
„Co ja zrobię bez pudru i tuszu do rzęs?”- pyta retorycznie nasza redakcyjna koleżanka. Niestety, my też nie wiemy.
Klub brzydali wydał oświadczenie, w którym poinformował o wstrzymaniu produkcji masła orzechowego do ciała, w całej Europie.
„Każda fabryka jest w naszych rękach”- poinformowało niewiadomoco, z szopą potarganych włosów na głowie. Dopiero po dłuższym przyjrzeniu się,  redakcja zidentyfikowała w strachu na wróble rzeczniczkę prasową klubu, Helgę von K.- „Nigdzie nie zdobędziecie już brzoskwiniowej płukanki do paznokci ani rumiankowego papieru nawilżającego pupę! Ha, ha, ha!”

-Kupię każdą ilość kokosowego błyszczyku do ust. Płace każdą cenę! Zdesperowana@buziaczek.pl
-Szary papier o zapachu łopianu i szare mydło o zapachu jelenia. Wystarczy. Nie będziem się szpachlować.
-I tak źle, i tak niedobrze.
-Podobno na Allegro można jeszcze dostać tonik migdałowy, tylko licytujących jest sporo. Geszefciarze zawsze będą mieli złote czasy.
-Sprzedam Opla. Nie pachnie brzoskwinką, ale za to amatorzy zapachu dymu tytoniowego i spoconych skarpetek nie będą mieli powodu do narzekań.

Crash na giełdzie nowojorskiej! Akcje takich przedsiębiorstw jak Procter and Gamble, Coty i Garnier niewarte są już nawet złamanego centa. Inwestorzy, którzy stracili cały dorobek życia, na znak protestu tarzają się w sadzy i masowo dołączają do amerykańskiego klubu brzydali.
„Moje akcje są nic nie warte, ale mimo to wolę być biedny niż brzydki”-oświadczyli ci, którzy mimo paniki, zachowali jeszcze resztki zdrowego rozsądku.

-Uff! Ma się jednak w życiu trochę szczęścia. Ja jestem i biedny, i brzydki. Mnie nic nie rusza.
-Ha, ha! Gdybym miał sto milionów to pewnie kupiłbym za sto milionów akcje. I teraz nie miałbym nic. Na szczęście nie miałem stu milionów i teraz mam tylko 200 tysięcy długu z kredytu mieszkaniowego.
-Nawet smoła na Allegro kosztuje już krocie. Ludzie, na znak protestu, zaczęli tarzać się w  kurzu, bo to taniej.
-Sprzedam Opla. Za każdą cenę. Nawet za złamanego centa.

Zenon F. wyszedł z ukrycia. Ścigany, od 5 lat, przywódca klubu brzydali pojawił się niespodziewanie na odczycie pt” brzydki, że aż strach” w moskiewskiej bibliotece uniwersyteckiej. Zgromadzeni członkowie klubu powitali go wiwatami i noszeniem na rękach. Kilka dni później miasto zostało dosłownie sparaliżowane spontanicznymi pochodami brzydali, przybyłymi ze wszystkich stron świata. Prezydent Rosji  Wladimir P. dokonał uroczystego aktu samokrytyki i dołączył do członków klubu. Burmistrz Moskwy Anatolij M. przekazał symbolicznie klucze do bramy miasta, na ręce Zenona F.
Słowa hymnu rosyjskiego, przez aklamację Kremla, zmieniono w trybie natychmiastowym na:
„Chwała ci nasza brzydka ojczyzno”.

-Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu.
-To śpiewałem ja. Markowski.
-Jarząbek, idioto! Jarząbek.
-Sam jesteś idiotą. Ja naprawdę się nazywam Markowski!
-Sprzedam idiotę. Dorzucę Opla.

KONIEC WOJNY! PEACE! KRIEGSENDE!

-Chwała brzydalom!
-Kupię każdą ilość kremu do wypryszczania twarzy i łoju na włosy. Płacę każdą cenę. Zdesperowana@buziaczek.pl
-PPPPOOOOOKKKKÓÓÓÓÓJJJJJJJ
-Napisz to jeszcze raz, bo są tacy, którzy nie mają radia, telewizora, internetu, sąsiadów, i jeszcze nie wiedzą.
-Pokój! Pokój z kuchnią wynajmę! Kupcie Opla!

W związku z niemożliwymi do pokonania trudnościami w zaopatrzeniu ludności cywilnej w samoopalacze i maszynki do depilacji Rada Europejska poinformowała o zakończeniu działań wojennych i podpisaniu traktatu pokojowego z klubem brzydali.
„Europa jest zmęczona wojną.” oświadczył przewodniczący rady. „Jesteśmy u kresu naszych sił psychicznych, w związku z brakiem dostaw pudru w kolorze bursztynowym. To koniec.”

-O, wy zakłamane, piękne gnidy! Najpierw siejecie propagandę, a teraz wykręcacie kota ogonem?
-Piękni do nory! Myszy straszyć!
-Wolałabym założyć papierowy worek na głowę niż mieć złote, kręcone loki i gładką cerę.
-No i skończyło się rumakowanie.
-Sprzedam Opla. Jestem u kresu moich sił psychicznych.

Brzydale! Potwory! Szpetne siostry i bracia! Nasze jest zwycięstwo! W dniu 7 maja, w Reims, Zenon F.  nasz ukochany przywódca, głównodowodzący klubu brzydali, podpisał traktat bezwarunkowej kapitulacji. Wojna to szaleństwo, a to szaleństwo zostało oficjalnie zakończone. Pokój! Pokój! Pokój wszystkim brzydalom dobrej woli!
Nie wstydźcie się wychodzić na ulicę, albowiem ulice należą do nas! Nie wstydźcie się pokazywać z odkrytą twarzą, albowiem każda twarz ma prawo być brzydka. Nie wstydźcie się swojego łupieżu, albowiem łupież jest oficjalnie zalegalizowany. Tańczcie! Cieszcie się! Kochajcie swoje odciski!
Wolnymi jesteście!

-Uwolnić łupież!
-Niepokonani! To fani Zenka, ukochani! Niepokonani!
- 8 maja, zapamiętajcie tę datę dzieciaki. Przejdzie do historii, jako pierwszy dzień w brzydkiej Europie.
-Ja tam nie wiem, czy warto się cieszyć. Znowu będzie latem w autobusach śmierdziało.
-Latem, w autobusach miejskich śmierdzi i bez wojny.
-Niech żyje przewodniczący! Niech żyje Opel! To znaczy, Opel nie żyje, ale jak ktoś go kupi, to może uda się go zreanimować u mechanika.

Redakcja naszej gazety pragnie nadmienić, że od samego początku staliśmy po stronie uciskanych brzydali. To my, jako pierwsi, poinformowaliśmy naszych czytelników o wspaniałym fakcie powstania klubu. To my towarzyszyliśmy naszemu umęczonemu przewodniczącemu w zmaganiach sądowych ze Sławomirem T. To my, jako jedyni w Polsce, stawiliśmy się na pierwszy apel ukochanego przewodniczącego w bibliotece miejskiej i z dumnie podniesionym czołem zapisaliśmy  do klubu. W galerii zdjęć prezentujemy szanownym czytelnikom kilka, interesujących fotografii z naszego bogatego archiwum.

-A świstak siedzi.
-To czemu usunęliście połowę artykułów, co? Cwaniaki, myślicie, że się wam upiecze.
-Patrzcie! Na zdjęciu 5 przewodniczący ma taki fajny turecki sweterek. Ktoś wie, gdzie można go kupić?
-Ja natomiast pragnę nadmienić, że wciąż sprzedaję tego cholernego Opla!

Szokujące wiadomości. Nasza bohaterka narodowa Helga von K. opublikowała pamiętniki z przerażającego wręcz pobytu w obozie przymusowej odnowy biologicznej. Helga wspomina o dramatach, które były nie tylko jej udziałem, ale i współosadzonych- dzisiaj, na szczęście, wolnych brzydali.
„Każdego ranka zmuszano nas do gimnastyki z osobistym trenerem”.- czytamy „Na śniadanie dostawaliśmy owsiankę z owocami, wafle ryżowe i zieloną herbatkę przeczyszczającą. Brutalne masaże to był smutny standard. Masażystki ugniatały nas godzinami. Również make up był obowiązkowy, za jego brak stosowano wyrafinowane kary. Jedna z moich współwięźniarek zapomniała któregoś dnia wytuszować rzęsy. Za karę kazano jej tańczyć zumbę przez całą godzinę”.
Aż nie chce się wierzyć, że takie metody dręczenia ludzi były możliwe w 21 wieku.

-Oburzające.
-Brak słów.
-Nareszcie nastały lepsze czasy. Uwierzycie, że dzisiaj nie zrobiłam ani jednej pompki, ani jednego przysiadu? Czuje się taka wolna!
-Zumba? Co to zumba?
-Nie pytaj, synu. Zumba to symbol straszliwego ucisku dyktatury pięknych.
-Sprzedam Opla. Opel ma bogatą historię. Wprawdzie nie brał czynnego udziału w walkach partyzanckich (nie brał, bo nie odpalił), ale za to stał dzielnie w garażu i straszył swoim widokiem.

Breaking news!
Klub brzydali zmienił nazwę na Ogólnoświatową Partię Brzydali. Nowa partia ma swoje siedziby w każdej miejscowości liczącej powyżej 20 tysięcy mieszkańców, na całym świecie. Nasz ukochany przewodniczący przedstawił projekt działalności partii na lata następne, a także linię ideową partii.
-Każdy człowiek, każda kobieta i każde dziecko ma niezbywalne prawo do bycia brzydkim.
-Nie obwiniaj siebie za bycie kontrowersyjnej urody. Obwiń swoje geny!
-Nie traktujcie siebie zbyt poważnie
-Jedyny sposób, żeby pozbyć się wyimaginowanych problemów, to ich sobie nie stwarzać.
I na koniec, szczypta religijnej mądrości:
-Szanuj brzydkiego kumpla swego jak siebie samego.

-Hi, hi. Myśmy mieli dzisiaj zaprzysiężenie na członków partii. Hi, hi. Specjalnie uszu od 3 tygodni nie myłam, żeby ładnie wyglądać.
-Chyba brzydko.
-Czemu los mnie pokarał moją piękną twarzą? Życie jest takie niesprawiedliwe.
-Moim jedynym problemem był do tej pory mój niewidzialny przyjaciel Julian. Julek? Czy to twój głos słyszę w głowie? Co mówisz? Że promocja na karkówkę jest?
-Szanuj Opla swego, bo nie ma już nic gorszego. Chcecie kupić?

Nasz ukochany przewodniczący Zenon F. obwieścił, że prezydent USA jest za piękny na sprawowanie drugiej kadencji. Andrzey Mialkowsky przyjął tę decyzję z podziwu godnym hartem ducha.
„Ja wiem, że to wszystko przez moje błyszczące włosy” powiedział telewizji CNN, w piątkowym wywiadzie. „Już nigdy więcej nie będę starał się o sprawowanie jakiejkolwiek funkcji publicznej. ”
Nasz ukochany przewodniczący okazał jednak swoją dobroduszność skruszonemu pięknisiowi.
„Zbrzydnij, a będzie ci wybaczone.” zaapelował do niego za pośrednictwem mediów.
Nieoficjalnie mówi się, że nowe wybory wygra Julius McEnnedy. Podobno kandydat republikanów kazał sobie usunąć porcelanowy mostek z siekaczy, aby przypodobać się społeczeństwu.

-Dlaczego przewodniczący nie idzie na prezydenta?
-To było do przewidzenia.
- W końcu hamburgerojady będą miały prezydenta, za którego nie muszą się wstydzić.
-I myśli, że jak jest brzydki to wystarczy? A jakieś przygotowanie merytoryczne, czy coś w tym stylu?
-Sprzedam Opla. Nie ma mostka, nie ma hamulców, opony też cieniutkie. Ludzie, pospieszcie się! Błagam!

W Los Angeles wybrano nową miss World. Tegoroczną zdobywczynią korony najbrzydszej jest Helga von Klusken. 33 latka może pochwalić się wyjątkowo tłustą sylwetką  i krótkimi nogami. Helga jest znaną pisarką i marzy o pokoju na świecie oraz o dofinansowaniu kurczaków z KFC dla każdego. Redakcja gratuluje.

-Brawo Helga!
-Phi! I ona niby to brzydka jest? Moja osiemdziesięcioletnia babcia jest brzydsza, nie ma czym się chwalić.
-Zazdrościcie! Sami chcielibyście mieć takie małe, świńskie oczka i skoliozę!
-Też bym hciała zostać miss śfiata. Gdzie sie tżeba zgłosić?
-A gdzie ten od Opla?

Cindy C. światowej sławy była modelka, została przyłapana przez dziennikarza naszej gazety na buszowaniu w second handzie.
„Nie mogę sobie pozwolić na drogie ubrania od Prady i New Yorkera”. – żaliła się- „Nie dostaję już żadnych zleceń. Jestem zbyt ładna na jakąkolwiek sesję zdjęciową. Mój agent powiedział mi wprost, że moja kariera jest skończona”.
Cindy dorabia obecnie w budce z kebabem.

-Cindy, z czym do ludzi? Z tymi błękitnymi oczami i lśniącobiałymi zębami?
-Ale kebab to oni tam dobry dają.
-Od kiedy Prada jest luksusową marką? „Od Hanki i Zbycha” to dopiero są markowe ubrania.
-Coś się kończy i coś się zaczyna. Dzisiaj modny kebab, a jutro świnina.
-Naprawdę, z chęcią kupiłbym Opla.

 W Grudziądzu doszło do ohydnego napadu grupy bezwzględnych pięknisi. Sprawcy schwytali ogólnie szanowanego brzydala, siłą nałożyli maseczkę z ogórka na twarz i wypolerowali paznokcie. Poszkodowany trafił do szpitala, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policja, już kilka godzin później ujęła groźną bandę. Oprócz tego skonfiskowano także zestaw do pielęgnacji naskórka, płyn do zmiękczania pięt i trzy epilatory. W dziupli bandytów działało także nielegalne solarium. Dzięki brawurowej akcji naszych dzielnych stróży prawa ani bandyci, ani solarium nie będzie już więcej terroryzować mieszkańców Grudziądza.
„Niech żyje nasz ukochany przewodniczący!”- powiedział nam, pragnący zachować anonimowość, burmistrz miasta.

-Maseczka z ogórka. Że im nie wstyd.
-Sebix zaprasza wszystkich chętnych na polerowanie maseczki. Możemy zrobić ustawkę na parkingu pod supermarketem.
-To gdzie ten parking? Starszy sztabowy Wiesław Ś.
-Co to solarium?
-To jak piekarnik tylko, że dla ludzi.
-Hej, kolego od Opla? Masz go jeszcze?

W kioskach pojawiła się długo oczekiwane pierwsze wydanie gazety partyjnej „Brzydal’s Bazaar, czyli głos rozsądku w twoim domu”. W numerze  znajdziecie wywiad z naszym ukochanym przewodniczącym Zenonem F., propozycje zabaw dla dzieci w wieku przedszkolnym min. „chodzi lisek, zad ma krzywy, Boże drogi jaki on przeraźliwy”, nowe, marynistyczne wzory dla miłośników haftu krzyżykowego i sensacyjną powieść w odcinkach autorstwa Helgi von K. Cena 8 złotych i 60 groszy, w prenumeracie taniej.

-Nie mogę się doczekać.
-U nas w kiosku są zapisy na gazetkę. Podobno z drugim numerem mają dawać w gratisie leginsy w rozmiarze XXXL.
-8 złotych i 60 groszy? Wiecie, ile by za to wódki było? Wiecie?
-Nom. Niewiele.
-Opla!!!!! Kupię Opla!!!!!!
-Nieaktualne. Opla zżarła rdza. Sprzedam za to, całkiem nowy rozrzutnik gnoju.

10 lat po wojnie Europa i świat cieszą się pokojem. My, brzydale, wcześniej pogardzani, chowani przez rodziców w piwnicach, kiedy przyjść mieli sąsiedzi na partyjkę wista, wyśmiewani na Instagramie, wyszydzani w kolorowych magazynach – dziś, z podniesioną głową, nie boimy się wyjść na ulicę. Minęło piętnaście lat, odkąd to w Wygwizdowie Dolnym - nasz bohater i obrońca, z narażeniem własnego życia- założył pierwszy klub brzydali. Po tylu latach zgodnie stwierdzamy, że idea przyświecające temu pomysłowi nic a nic nie straciła na swojej aktualności.
Jesteśmy szpetni, a wyjątków nie ma! Idealne piękno to tylko wytwór chorej wyobraźni. Gładka skóra i gęste włosy nie są żadnym wyznacznikiem wartości człowieka! Dlatego jednym głosem powtarzajmy wraz: „każdy brzydki, wszyscy równi”.

KONIEC


wasza
Helga von Klusken

p.s.
Opowiadanie „klub brzydali” ma charakter satyryczny. Nie jest, nie było i nigdy nie będzie moją wolą naśmiewanie się z okropności II wojny światowej lub jakiejkolwiek innej wojny. Jestem pacyfistką z krwi i kości, ze szczerego serca, od stóp do głów. Bardzo żałuję, że od czasu zejścia z drzew, tak wysoko rozwinęliśmy technikę wojenną, zamiast inwestować nasze zdolności i inteligencję w daleko ciekawsze projekty jak hodowla pomidorów czy zawody w Scrabble.
Ideą, która przyświecała powstaniu „klubu brzydali” jest pokazanie absurdów ludzi w gonieniu za wyimaginowanym „idealnym pięknem”. Nie ma i nigdy nie było nikogo idealnie pięknego (za wyjątkiem Fabia Lanzoniego, ale wyjaśniłam to w opowiadaniu „Szczęśliwy dom, gdzie pająki som”). Dlatego razem z Zenonem F. powtarzam głośno: każdy brzydki, wszyscy równi.
 

2 komentarze:

  1. Przebrnęłam przez obie części i dosłownie padłam. Z wrażenia i ze śmiechu jednocześnie. To jest naprawdę rewelacyjny tekst! :-) Niewątpliwie zostanę na blogu dłużej... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję. Pani komentarz, wydrukowany i oprawiony w ramkę z hebanu wisi na honorowym miejscu w moim domu. Mąż oddaje mu pokłony, ja okadzam wonnościami- nawet kot odczuwa przed nim respekt, a to kawał drania.

      Usuń

Uwaga, konkurs! Co dziesiąty komentarz automatycznie wygrywa lajka i monografię ze szczegółowym opisem, w jaki sposób zmienił on moje życie. Serio! :)