Małymi krokami zbliża się wiosna, a wraz z nią moja cykliczna, doroczna eksmisja na wiochę. Znowu czeka mnie malowanie, szpachlowanie i łatanie dachu w taniej ruderze, którą w przyszłości chcemy nazwać domem. Pragnę was jednak uspokoić- w związku z wiecznym remontem chałupy nowe opowiadania na pewno nie będą pojawiać się rzadziej. Częściej też jednak nie.
Na okładce inteligentny i przystojny wombat Andrzej.
Do bezpośredniego poczytania i ściągnięcia tutaj: Klub brzydali.
"Klub brzydali"
część druga, ostatnia
Mieszkańcy Wrocławia w
panice! Po raz pierwszy w historii miasta, do rady miejskiej wybrany został
brzydki radny. Radny Józef Cz. ma 165 cm wzrostu i waży 120 kilogramów. Na znak
protestu flaga, przed Urzędem Marszałkowskim, została opuszczona do połowy
masztu.
-Koniec jest bliski!
-Aaa... a to dlatego flagi były do połowy opuszczone. A ja myślałam, że
znowu jakiś prezydent się rozbił czy coś.
-Józef Cz. to mój wujek! Wujek, nie daj się!
-Nie przyznawałbyś się.
-Sprzedam Opla. Też często protestuje. Zwłaszcza kiedy chce się go odpalić.
Cały świat obserwuje, z
nieustającym zainteresowaniem, szokujące wiadomości z Polski. Założony przed
dwoma laty klub brzydali liczy już sobie 5 milionów członków i destabilizuje
sytuacje w całym kraju. Na ulice miast wyjechały wozy opancerzone. Unia Europejska
skierowała, w najbardziej zagrożone rejony Polski, trzy tysiące doborowych żołnierzy.
Rząd zastanawia się nad wprowadzeniem godziny policyjnej, by zapobiec chaosowi.
„Jeżeli Polska nie poradzi
sobie z tym problemem, zmuszeni będziemy interweniować jak w 1939.”- wyjaśnił
niemiecki minister obrony narodowej Thomas F. „Sytuacja w tym kraju jest
przeokropna i grozi zamętem w całej Europie.”
Przypominamy, że w Niemczech
od 1965 roku istnieje ogólnonarodowy program „Wahre Schönheit”, który pomaga
najbrzydszym i najbardziej poszkodowanym przez ewolucję.
Po głównym wydaniu
wiadomości nadamy specjalny reportaż, o życiu Elfridy Sch. podopiecznej
programu, pod tytułem „Moje nowe życie. Nareszcie nie mylą mnie z wombatem”.
-Niemcy chcą interweniować w sprawie brzydkich kobiet. Świat się skończył.
-Powiedz lepiej: zabawa się skończyła.
-To wszystko wina brzydali.
-Głupcy! Czy wy nie widzicie, że to właśnie brzydale chcą was wyzwolić od
niemieckiej tyranii?
-Sprzedam Opla. Można nim dojechać na Westerplatte.
Niespotykany skandal w
jednej z warszawskich podstawówek. Nauczycielka nauczania początkowego Elwira
K. indoktrynowała niewinne dzieciaczki mówiąc im, że wolno być brzydkim.
Zszokowani rodzice zażądali natychmiastowego odwołania Elwiry K. Nauczycielka,
mimo że piękna, była tajnym sympatykiem klubu brzydali, oddelegowana przez swój
oddział do prowadzenia zajęć propagandowych. Dyrektor podstawówki twierdzi, że
nigdy nie podejrzewałby Elwiry K. o bratanie się z brzydalami.
„Ma rewelacyjną figurę i
bardzo długie nogi. Dla nas to niepojęte.” przyznał w wywiadzie.
-Ludzie! Możecie się kochać, możecie się nienawidzić, możecie sobie wsypywać
cukier do zupy i sól do herbaty. Ale dzieci zostawcie w spokoju.
-I co? Zwolnili ją?
-Uwaga, uwaga! Podaje tajne hasło. Hasło brzmi: okoń.
-Moja podstawówka. Woohoo!
-Uwaga, uwaga! Podaję jeszcze tajniejsze hasło: sprzedam Opla.
Sejm przyjął, w końcu, ustawę
przeciwdziałającą zorganizowanej szkaradności. Inicjatorem ustawy jest poseł
Piotr W. znany z 120 cm w obwodzie bicepsa. Od dzisiaj specjalne patrole SB
(stop brzydkim) będą kontrolowały ulice polskich miast i wyłapywały osobników
odstających od pięknych norm społecznych. Skazani zostaną przymusowo
umieszczeni w zamkniętych ośrodkach odnowy biologicznej. Profesjonalni
chirurdzy plastycy, fryzjerzy, dentyści i masażyści będą starać się ze
wszystkich sił, by przywrócić brzydkiego osobnika społeczeństwu w nowej,
olśniewającej formie.
„Nie jesteśmy cudotwórcami.”
przyznaje jednak dyrektor poznańskiego
ośrodka Olgierd W. „Czasami wystarczy tylko odsysanie tłuszczu i profesjonalne
strzyżenie. Częściej, niestety spotykamy się z prawdziwie beznadziejnymi
przypadkami. Dla wielu pobyt w ośrodku będzie z konieczności dożywotni. Mimo
profesjonalnej opieki nigdy nie będą na tyle piękni, by móc samodzielnie funkcjonować
w społeczeństwie.”
-Czy tylko ja mam wrażenie, że coś tu [cenzura] nie gra?
-Strach z domu wychodzić.
-Brzydalom mówimy nie.
-Ej, no...
-Sprzedam Opla. Polecam każdemu, kto chciałby pokazać się na ulicy w
towarzystwie kogoś jeszcze brzydszego, niż on sam.
UWAGA! Przerywamy
wiadomości, by podać ważne informacje. Europol wydał list gończy za groźnym brzydalem
Zenonem F. założycielem klubu brzydali. Zenon F. mieszkaniec Wygwizdowa Dolnego
uciekł i obecnie ukrywa się w nieznanym miejscu. Prosi się wszystkich, którzy
mają jakiekolwiek informacje na temat jego
pobytu o kontakt z numerem 997 lub najbliższą jednostką policji.
Ostrzeżenie! Prosimy, aby pod żadnym pozorem nie działać samodzielnie. Zenon F.
jest zdeterminowany i bardzo brzydki.
-Zenek, Zenek nic się nie baj!
-Bić konfidetów konfisretów kondedetów. Bić donosicieli!
-To przestaje być śmieszne! To przestaje być śmieszne!
-Sprzedam Opla! Ostrzeżenie: nie jestem brzydki, ale jestem zdeterminowany.
Niemcy interweniują. Na
granicy polsko-niemieckiej doszło do masowego wykopywania słupów granicznych.
„Daliśmy Polsce szansę, ale
jej nie wykorzystała.” powiedział rzecznik prasowy kanclerz Angeli M. „Przykro
nam, ale to Polacy zaczęli”.
-Nie rzucim ziemi skąd nasz ród! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!
-I tak ze śmieszno-strasznej historii o grubym Zenku i pryszczatej Małgośce
zrobił się dramat narodowy. Brawo my!
-Huzia na Niemca!
-A niech niemieckie przyjdą i zrobią z nami porządek.
-Ty idioto! Niemieckie i może jeszcze Ruskie, co?
-Sprzedam Opla. Może służyć za ruchomy słup graniczny.
Wróg publiczny numer 2
schwytany! Rzeczniczka prasowa klubu brzydali Helga von K. została dzisiaj
ujęta w swojej obrzydliwej norze, którą nazywa domem, w samym środku Sachsen-Anhalt. Udaną akcję
zorganizowano dzięki pomocy oddziału szturmowego niemieckiej policji.
„Jestem brzydka i co mi
zrobicie!” tak podobno miała krzyczeć Helga von K., kiedy wynoszono ją z domu,
owiniętą w prześcieradło, by nie gorszyć gapiów. Jej sąsiedzi, młode małżeństwo
Elke i Matthias B. są zszokowani.
„Nigdy nie podejrzewaliśmy,
że to TA Helga.” przyznali. „Wprawdzie mordę miała jak u szczura, ale miła z
niej kobieta była. Zawsze dzień dobry powiedziała. Nie robiła problemów.
Helgę von K.
przetransportowano do obozu odnowy biologicznej zajmującej się beznadziejnymi
przypadkami.
-Brawo policja!
-Helga, nie daj się!
-Chcemy prawa do wolności! Chcemy prawa do szpetoty!
-Tu internetowa policja propagandowa. Pański numer IP został
zidentyfikowany. Proszę podnieść ręce do góry i czekać na przyjazd sił
mundurowych. Jednostka interwencyjna jest już w drodze.
-Sprzedam Opla.
-Ty, od tego Opla. Ciebie też przyskrzynimy.
Zenon F. nadal nieuchwytny!
Za jego głowę wyznaczono nagrodę w wysokości 100 milionów euro! Również
olbrzymia część jego zwolenników, z prawie 10 milionowej społeczności członków
klubu, ukryła się w lasach i rozpoczęła wojnę partyzancką. Brzydale pojawiają
się z zaskoczenia w miastach całej Europy i straszą swoimi zakazanymi mordami
niewinną ludność. Szpitale są przepełnione wyczerpanymi nerwowo cywilami.
„Nigdy tego nie zapomnę”
powiedziała nam, pragnąca zachować anonimowość, pacjentka Wrocławskiej Kliniki
Uniwersyteckiej. „Szłam spokojnie wyrzucić śmieci, kiedy z zarośli wyskoczył
zamaskowany partyzant i zaatakował mnie brodawką na nosie”.
-Na górze róże, na dole Zenek. Zenek! Zenek!
-Nadszedł czas terroru. Ja to się nawet boję, w biały dzień, do studia
przedłużania paznokci pójść.
-Kupiłam na Allegro podkład do twarzy, ale przyszedł nie ten, co
zamawiałam. Sprzedający się nie kontaktuje i grozi mi negatywem. Co robić? Do
sklepu nie pójdę.
-Piękni! Wasz czas jest bliski!
-Sprzedam Opla. Muszę mieć na kaucję.
Masowa ucieczka z jednego, z
najlepiej strzeżonych obozów odnowy biologicznej! Prawie setka najbrzydszych
więźniów uciekła przez samodzielnie wykopany, strzykawkami do botoksu, tunel.
Kraj w szoku! Wśród uciekinierów jest Helga von K. Nieoficjalnie mówi się, że
dołączyła do swojego guru Zenona F. i razem planują pucz.
-Tu internetowa policja propagandowa. Przypominamy, że komentarze
nawołujące do sympatyzowania z brzydalami zostaną skasowane, a komentatorzy
pociągnięci do odpowiedzialności. Obywatelu! Komentuj mądrze.
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-Strach z domu wyjść.
-Sprzedam [komentarz usunięty]
WOJNA! WOJNA! WOJNA!
-Durnie! Chcieliście, to macie!
-[komentarz usunięty]
-Boże coś Polskę...
-Sprzedam Opla. Można nim dojechać do Berlina. Dalej nie pojedzie.
Uwaga! Dzisiaj, o godzinie
19 zostanie nadane specjalne orędzie przewodniczącego Unii Europejskiej Jeana
Michela J. Prosimy nie wyłączać odbiorników, będziemy informować państwa na
bieżąco. Przed orędziem odegrany zostanie przebój Jeana pt. „Rande-vous”. Ze
względów politycznych tytuł zmieniono i obecnie brzmi „Rande-vous ze
ślicznotką”.
-Chleba i igrzysk!
-No, dalej! Mydlcie nam oczy ślicznotkami? Naprawdę sądzicie, że damy się
nabrać na wasze sztuczki?
-Nie dla ślicznotek!
-Tak, dla ślicznotek!
-Wojna to nie nasza sprawa. My chcemy aloesowego pudru i samoopalacza w
spreju.
-Sprzedam Opla. Rozkładane przednie fotele gwarantują udane randewu.
Redakcja przypomina sygnały
alarmowe. Trzy długie i trzy krótkie oznaczają natychmiastową konieczność
udania się do schronu. Jeden długi i trzy krótkie odwołują alarm. Poszkodowani,
w wyniku zrzucania propagandowych ulotek z wizerunkami brzydali, powinni udać
się do swojego szpitala rejonowego WYŁĄCZNIE z ważnym skierowaniem od lekarza
rodzinnego. Wyjątkowo piękni będą przyjmowani poza kolejnością.
-E! Ludzie! Ktoś wie, czy schron na Rakowickiej jest otwarty?
-Na Rakowickiej wpuszczają tylko po uprzedniej selekcji. Bramkarz stoi i
nie puszcza.
-To jest schron dla vipów?
-Rakowicka jest tylko dla bardzo pięknych. Cała reszta może schronić się w
stacji metra, na Domaniewskiej. Wstęp 3 zeta, toaleta płatna dodatkowo.
-Sergregacja pięknościowa. Tfu!
-Sprzedam Opla. No, kupujcie ludzie, ja też jestem poszkodowany.
Zwolennicy, wciąż
ukrywającego się Zenona F. obleźli niczym glisty całą Europę. Tylko w ubiegłym
tygodniu zaobserwowano akty brzydalskiego terroru w Londynie, Paryżu, Madrycie
i Bolesławcu. Partyzanci nie przebierają w środkach. Z zaskoczenia atakują
żylakami i grzybicą paznokci. Mieszkańców pięknej Europy wzywa się do
zachowania spokoju.
„Nie panikować, to nasze
najważniejsze zadanie.”- powiedział nam generał Arnold Sch. „Tym szkaradnym partyzantom
właśnie o to chodzi. Chcą siać niepokój i zgorszenia.”
Europo! Nie daj się! Europo,
zwyciężysz!
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
-[komentarz usunięty]
Piękni obywatele, piękne
obywatelki! Nasz piękny kontynent stoi w obliczu niespotykanego dotychczas
zagrożenia. Nasze prawo do piękności, prawo do wypielęgnowanych paznokci, prawo
do gładkiej skóry, stoi pod znakiem zapytania. Partyzanci, wywodzący się z
rozwiązanego już klubu brzydali, nie ustają w swoich zamierzeniach zgubienia
nas wszystkich. Ich bestialskie metody, z dnia na dzień, stają się coraz
bardziej obrzydliwe i coraz bardziej szokujące. Już nie wystarcza im zrzucanie
ulotek z bombowców. O nie! Nocami obklejają mury naszych pięknych domów
plakatami ze swoimi obmierzłymi gębami. Przysyłają zaproszenia na Facebooka, z
ohydnymi zdjęciami profilowymi. W niewinnych tweeterowych wiadomościach
umieszczają odnośniki do zdjęć próchnicy i wosku w uszach! Ale nie lękajcie
się, piękni obywatele. Nie ustawajcie w walce ze szkaradnym wrogiem. Kupujcie
lakiery do włosów! Atakujcie ich szminką i pudrem! Walczcie ufarbowanymi
włosami w imię wyższego interesu społecznego! Odwagi! Zwyciężymy!
-To koniec Europy, jaką znamy. Teraz każda krzywa morda będzie sobie mogła
spacer w Łazienkach, w środku dnia zrobić.
-Ja nie być niemiecki komentatora. Ja być Polak. Polska powinna do Niemiec
się poddać, aber zackig. Niemcy to sehr fajne chłopaki som.
-Ja, u siebie na osiedlu zorganizowałem straż sąsiedzką, dlatego u nas
partyzanci jeszcze się nie pokazali. Wprawdzie mieliśmy jakąś głupią gębę na
osiedlowym bilbordzie, ale policja powiedziała, żeby nie usuwać, bo to pani
premier jest. To nie usunęliśmy. Tylko dzieciak nadal mi po nocach płacze, bo z
okna widzi. Stara musiała ekstra grube firanki uszyć.
-Obywatelki! Obywatele! Sprzedam Opla.
Zakończył się proces męża
Helgi von K. Oskarżony został oczyszczony ze wszystkich podejrzeń. Steffenowi M. zarzucano, między innymi, tajną
przynależność do klubu brzydali i degradację piękności rasowej poprzez
małżeństwo z Helgą von K.
„Nie chcę mieć nic wspólnego
z tą kobietą!”- oświadczył po zakończeniu procesu Steffen M., właściciel
oszałamiającego uśmiechu i idealnych koronek. „Teraz już wiem, dlaczego
nalegała, aby światło było zawsze zgaszone”.
-Mister Uniwersum to ten facet też nie jest...
-A mówią, że to kobiety są materialistki.
-Helga! Jesteśmy z tobą! Do zobaczenia na tajnym spotkaniu w...
-Cicho baranie!
-Na tajnym spotkaniu gdzie? Napiszcie, proszę, wcale nie jestem agentem internetowej
policji propagandowej.
-Sprzedam Opla. Ja też już nie chcę mieć z nim nic wspólnego.
Ameryka nie może już dłużej
patrzeć na demoralizację i dezorganizację w Europie. Wzywamy wszystkich
przedstawicieli tymczasowego rządu wojskowego o podjęcie natychmiastowych i
skutecznych środków walki z brzydalami. W przeciwnym razie zrobimy wam drugie
Pearl Harbor. Tylko tym razem nasi piloci będą cudownie piękni.
-Te Amerykany to głupie jednak są. Nikt im nie powiedział, jak się skończyło
Pearl Harbor?
-Nie wymagaj od nich za wiele, ha, ha!
-Demoralizacja. Dobre sobie. I to pisze kraj, w którym trzy dni bez jakiejś
strzelaniny w szkole ogłasza się świętem narodowym?
-Sprzedam Opla. Tylko radzę wymienić katalizator, bo się nam zrobi drugi
Czarnobyl.
Fragment z propagandowej
ulotki brzydali: „Brzydalu! Maszkaro! Koczkodanie! Otwórz oczy i rozejrzyj się.
Europa, gnębiona przez dziesięciolecia dominacją pięknych to już przeszłość.
My, brzydcy, wzrośliśmy w siłę i uwolniliśmy się spod tyranii wąskiej talii i grubego
bicepsa. Masz prawo wyboru! Stań po naszej stronie! Zaakceptuj swoje nagniotki.
Pokochaj swoją nadwagę. Aktywnie walcz w imię ogólnoświatowej szpetoty. Nie
pytaj, co twój kraj może zrobić dla takiego brzydala jak ty, ale co taki
brzydal może zrobić dla swojego kraju!
-Kocham moje nagniotki!
-[komentarz usunięty]
-To po której stronie teraz trzeba być? Bo nie wiem, czy golić się do
roboty, czy nie.
-Krowa, która dużo ryczy, mało mleka daje. Oho, już po brzydalach.
-Sprzedam Opla. Plusy: nie ma nagniotków. Minusy: wszystko pozostałe.
Zenon F. wciąż się ukrywa.
Nie mamy jednak już żadnych wątpliwości, że on i grupa oddanych mu przyjaciół
kierują działaniami partyzanckimi w całej Europie. Do grona wielbicieli
szaleńca należą między innymi: były szef FIFA Leoniew B., muzyk Justin B.,
aktorka Tania F., polityk Zdzisław K., biznesmen Zdzisław S., i pisarka Helga
von K. Na wszystkich wydano zaocznie
wyrok przymusowej liposukcji.
-Nikt nie będzie śmiał się z prawa!
-Z lewa też nie słyszę, żeby ktoś się śmiał.
-Hasło: żyrafy wchodzą do szafy.
-Odzew: że co?
-Sprzedam Opla. Trzeba być szaleńcem, żeby go kupić, ale może znajdzie się
jakiś wielbiciel?
„Piękni! Przyłączcie się do
klubu brzydali. To ostatnie ostrzeżenie. Nasza zemsta będzie straszna.”
Taki oto napis, na murze
gabinetu masażu, odkryto dzisiaj w Koninie. Mieszkańcy w strachu.
„Ci szaleńcy są do
wszystkiego zdolni”.- mówią przygnębieni koninianie.
Policja zabezpieczyła
miejsce przestępstwa i wezwała profesjonalną grupę malarzy, którzy sprawnie
zamalowali hańbiący napis. Naszym patriotycznym obowiązkiem jest nadmienić, że
każdy z nich miał przepiękną, trwałą ondulację.
-Ja też coś napisałam na murku od śmietnika, hi, hi.
-Faktycznie. Jak byłem dzisiaj rano z kubłem, to widziałem ten napis. „Tania
Jola, dzwonić wieczorami. Tel 3770681”.
-Niech się to już w końcu skończy. Nie dość, że nudne, to jeszcze żałosne.
-Zenek! Raz pięścią, raz kopem tę piękną hołotę!
-Sprzedam Opla. Moim patriotycznym obowiązkiem jest nadmienić, że działa.
To znaczy czasami działa, a czasami nie.
Komisja europejska ds.
internetyzacji zamknęła strony prowadzone przez wrogów ludu. Dzięki jej
interwencji takie adresy jak „Klubbrzydali.pl”, „zostań-szpetny-w-30-dni.com”,
„brzydalia.pl” i „vonklusken.blogspot.com” – są nieaktywne. To kolejny, ważny
krok w walce z propagandą ohydztwa.
-Jak chcecie walczyć z propagandą ohydztwa to zamknijcie stronę Meineffashion
i innych takich.
-A czemu PIS.pl zostało?
-Oddychać jeszcze wolno?
-Przyjdą Anonymus i nie będzie niczego.
-Niczego... niczego. Skoro już mówimy o niczym, to przypominam, że wciąż
mam Opla na zbyciu.
Rozpoczęła się seria
planowanych nalotów naszego amerykańskiego sojusznika na największe skupiska
brzydali i ich sympatyków. Wezwaniami do codziennego prysznica i mejkapu
zostały obrzucone takie miasta jak: Londyn, Berlin, Paryż, Rzym i Rzeszów. Mimo
dramatycznej sytuacji i olbrzymich problemów z zaopatrzeniem w bananowe mleczka
do ciała i niskozmineralizowane peelingi, nastroje wśród pięknej części
społeczeństwa są optymistyczne.
„Nigdy nie damy się
brzydalom”- takie hasła przyświecają zwykłym obywatelom w ich codziennym
trudzie o wspaniały wygląd. W kolorowym dodatku Gazety Wybiórczej, nasi czytelnicy
znajdą reportaż z miasta, w którym zabrakło mydła. Uwaga! Drastyczne zdjęcia!
-Płynie mydło w płynie, po polskiej krainie. Po polskiej krainie!
-Już się Niemiec bydli, a Polak się mydli!
-Bydli? Co to jest bydli? Pokażcie mi choć jeden słownik, w którym jest
bydli mydli!
-Nowy w internetach?
-Sprzedam Opla. Zdjęcia tu [link]. Uwaga! Te zdjęcia też są drastyczne.
Panika w Europie! Ameryka
bezradna! Zaplanowana przez brzydali akcja masowego, podstępnego wykupywania
artykułów drogeryjnych pierwszej potrzeby zakończyła się, niestety, sukcesem. W
całej Europie nie znajdzie się ani jednej szminki, ani jednej flaszeczki
perfum, ani jednej butelki szamponu z wyciągiem z nagietka. Pięknorządni
obywatele Europy informują ze strachem o kończeniu się własnych zapasów.
„Co ja zrobię bez pudru i
tuszu do rzęs?”- pyta retorycznie nasza redakcyjna koleżanka. Niestety, my też
nie wiemy.
Klub brzydali wydał
oświadczenie, w którym poinformował o wstrzymaniu produkcji masła orzechowego
do ciała, w całej Europie.
„Każda fabryka jest w
naszych rękach”- poinformowało niewiadomoco, z szopą potarganych włosów na
głowie. Dopiero po dłuższym przyjrzeniu się, redakcja zidentyfikowała w strachu na wróble
rzeczniczkę prasową klubu, Helgę von K.- „Nigdzie nie zdobędziecie już
brzoskwiniowej płukanki do paznokci ani rumiankowego papieru nawilżającego
pupę! Ha, ha, ha!”
-Kupię każdą ilość kokosowego błyszczyku do ust. Płace każdą cenę! Zdesperowana@buziaczek.pl
-Szary papier o zapachu łopianu i szare mydło o zapachu jelenia. Wystarczy.
Nie będziem się szpachlować.
-I tak źle, i tak niedobrze.
-Podobno na Allegro można jeszcze dostać tonik migdałowy, tylko
licytujących jest sporo. Geszefciarze zawsze będą mieli złote czasy.
-Sprzedam Opla. Nie pachnie brzoskwinką, ale za to amatorzy zapachu dymu
tytoniowego i spoconych skarpetek nie będą mieli powodu do narzekań.
Crash na giełdzie
nowojorskiej! Akcje takich przedsiębiorstw jak Procter and Gamble, Coty i Garnier
niewarte są już nawet złamanego centa. Inwestorzy, którzy stracili cały dorobek
życia, na znak protestu tarzają się w sadzy i masowo dołączają do
amerykańskiego klubu brzydali.
„Moje akcje są nic nie warte,
ale mimo to wolę być biedny niż brzydki”-oświadczyli ci, którzy mimo paniki,
zachowali jeszcze resztki zdrowego rozsądku.
-Uff! Ma się jednak w życiu trochę szczęścia. Ja jestem i biedny, i
brzydki. Mnie nic nie rusza.
-Ha, ha! Gdybym miał sto milionów to pewnie kupiłbym za sto milionów akcje.
I teraz nie miałbym nic. Na szczęście nie miałem stu milionów i teraz mam tylko
200 tysięcy długu z kredytu mieszkaniowego.
-Nawet smoła na Allegro kosztuje już krocie. Ludzie, na znak protestu, zaczęli
tarzać się w kurzu, bo to taniej.
-Sprzedam Opla. Za każdą cenę. Nawet za złamanego centa.
Zenon F. wyszedł z ukrycia.
Ścigany, od 5 lat, przywódca klubu brzydali pojawił się niespodziewanie na
odczycie pt” brzydki, że aż strach” w moskiewskiej bibliotece uniwersyteckiej.
Zgromadzeni członkowie klubu powitali go wiwatami i noszeniem na rękach. Kilka dni
później miasto zostało dosłownie sparaliżowane spontanicznymi pochodami brzydali,
przybyłymi ze wszystkich stron świata. Prezydent Rosji Wladimir P. dokonał uroczystego aktu
samokrytyki i dołączył do członków klubu. Burmistrz Moskwy Anatolij M. przekazał
symbolicznie klucze do bramy miasta, na ręce Zenona F.
Słowa hymnu rosyjskiego,
przez aklamację Kremla, zmieniono w trybie natychmiastowym na:
„Chwała ci nasza brzydka
ojczyzno”.
-Łubudubu, łubudubu, niech nam żyje prezes naszego klubu.
-To śpiewałem ja. Markowski.
-Jarząbek, idioto! Jarząbek.
-Sam jesteś idiotą. Ja naprawdę się nazywam Markowski!
-Sprzedam idiotę. Dorzucę Opla.
KONIEC WOJNY! PEACE! KRIEGSENDE!
-Chwała brzydalom!
-Kupię każdą ilość kremu do wypryszczania twarzy i
łoju na włosy. Płacę każdą cenę. Zdesperowana@buziaczek.pl
-PPPPOOOOOKKKKÓÓÓÓÓJJJJJJJ
-Napisz to jeszcze raz, bo są tacy, którzy nie
mają radia, telewizora, internetu, sąsiadów, i jeszcze nie wiedzą.
-Pokój! Pokój z kuchnią wynajmę! Kupcie Opla!
W związku z niemożliwymi do pokonania
trudnościami w zaopatrzeniu ludności cywilnej w samoopalacze i maszynki do
depilacji Rada Europejska poinformowała o zakończeniu działań wojennych i
podpisaniu traktatu pokojowego z klubem brzydali.
„Europa jest zmęczona
wojną.” oświadczył przewodniczący rady. „Jesteśmy u kresu naszych sił
psychicznych, w związku z brakiem dostaw pudru w kolorze bursztynowym. To
koniec.”
-O, wy zakłamane, piękne gnidy! Najpierw siejecie propagandę, a teraz
wykręcacie kota ogonem?
-Piękni do nory! Myszy straszyć!
-Wolałabym założyć papierowy worek na głowę niż mieć złote, kręcone loki i
gładką cerę.
-No i skończyło się rumakowanie.
-Sprzedam Opla. Jestem u kresu moich sił psychicznych.
Brzydale! Potwory! Szpetne
siostry i bracia! Nasze jest zwycięstwo! W dniu 7 maja, w Reims, Zenon F. nasz ukochany przywódca, głównodowodzący
klubu brzydali, podpisał traktat bezwarunkowej kapitulacji. Wojna to szaleństwo,
a to szaleństwo zostało oficjalnie zakończone. Pokój! Pokój! Pokój wszystkim
brzydalom dobrej woli!
Nie wstydźcie się wychodzić
na ulicę, albowiem ulice należą do nas! Nie wstydźcie się pokazywać z odkrytą
twarzą, albowiem każda twarz ma prawo być brzydka. Nie wstydźcie się swojego
łupieżu, albowiem łupież jest oficjalnie zalegalizowany. Tańczcie! Cieszcie się!
Kochajcie swoje odciski!
Wolnymi jesteście!
-Uwolnić łupież!
-Niepokonani! To fani Zenka, ukochani! Niepokonani!
- 8 maja, zapamiętajcie tę datę dzieciaki. Przejdzie do historii, jako
pierwszy dzień w brzydkiej Europie.
-Ja tam nie wiem, czy warto się cieszyć. Znowu będzie latem w autobusach śmierdziało.
-Latem, w autobusach miejskich śmierdzi i bez wojny.
-Niech żyje przewodniczący! Niech żyje Opel! To znaczy, Opel nie żyje, ale
jak ktoś go kupi, to może uda się go zreanimować u mechanika.
Redakcja naszej gazety
pragnie nadmienić, że od samego początku staliśmy po stronie uciskanych brzydali.
To my, jako pierwsi, poinformowaliśmy naszych czytelników o wspaniałym fakcie
powstania klubu. To my towarzyszyliśmy naszemu umęczonemu przewodniczącemu w
zmaganiach sądowych ze Sławomirem T. To my, jako jedyni w Polsce, stawiliśmy się
na pierwszy apel ukochanego przewodniczącego w bibliotece miejskiej i z dumnie
podniesionym czołem zapisaliśmy do
klubu. W galerii zdjęć prezentujemy szanownym czytelnikom kilka, interesujących
fotografii z naszego bogatego archiwum.
-A świstak siedzi.
-To czemu usunęliście połowę artykułów, co? Cwaniaki, myślicie, że się wam
upiecze.
-Patrzcie! Na zdjęciu 5 przewodniczący ma taki fajny turecki sweterek. Ktoś
wie, gdzie można go kupić?
-Ja natomiast pragnę nadmienić, że wciąż sprzedaję tego cholernego Opla!
Szokujące wiadomości. Nasza
bohaterka narodowa Helga von K. opublikowała pamiętniki z przerażającego wręcz
pobytu w obozie przymusowej odnowy biologicznej. Helga wspomina o dramatach,
które były nie tylko jej udziałem, ale i współosadzonych- dzisiaj, na szczęście,
wolnych brzydali.
„Każdego ranka zmuszano nas
do gimnastyki z osobistym trenerem”.- czytamy „Na śniadanie dostawaliśmy
owsiankę z owocami, wafle ryżowe i zieloną herbatkę przeczyszczającą. Brutalne
masaże to był smutny standard. Masażystki ugniatały nas godzinami. Również make
up był obowiązkowy, za jego brak stosowano wyrafinowane kary. Jedna z moich
współwięźniarek zapomniała któregoś dnia wytuszować rzęsy. Za karę kazano jej
tańczyć zumbę przez całą godzinę”.
Aż nie chce się wierzyć, że
takie metody dręczenia ludzi były możliwe w 21 wieku.
-Oburzające.
-Brak słów.
-Nareszcie nastały lepsze czasy. Uwierzycie, że dzisiaj nie zrobiłam ani
jednej pompki, ani jednego przysiadu? Czuje się taka wolna!
-Zumba? Co to zumba?
-Nie pytaj, synu. Zumba to symbol straszliwego ucisku dyktatury pięknych.
-Sprzedam Opla. Opel ma bogatą historię. Wprawdzie nie brał czynnego
udziału w walkach partyzanckich (nie brał, bo nie odpalił), ale za to stał
dzielnie w garażu i straszył swoim widokiem.
Breaking news!
Klub brzydali zmienił nazwę
na Ogólnoświatową Partię Brzydali. Nowa partia ma swoje siedziby w każdej
miejscowości liczącej powyżej 20 tysięcy mieszkańców, na całym świecie. Nasz ukochany
przewodniczący przedstawił projekt działalności partii na lata następne, a
także linię ideową partii.
-Każdy człowiek, każda
kobieta i każde dziecko ma niezbywalne prawo do bycia brzydkim.
-Nie obwiniaj siebie za
bycie kontrowersyjnej urody. Obwiń swoje geny!
-Nie traktujcie siebie zbyt
poważnie
-Jedyny sposób, żeby pozbyć
się wyimaginowanych problemów, to ich sobie nie stwarzać.
I na koniec, szczypta
religijnej mądrości:
-Szanuj brzydkiego kumpla
swego jak siebie samego.
-Hi, hi. Myśmy mieli dzisiaj zaprzysiężenie na członków partii. Hi, hi.
Specjalnie uszu od 3 tygodni nie myłam, żeby ładnie wyglądać.
-Chyba brzydko.
-Czemu los mnie pokarał moją piękną twarzą? Życie jest takie niesprawiedliwe.
-Moim jedynym problemem był do tej pory mój niewidzialny przyjaciel Julian.
Julek? Czy to twój głos słyszę w głowie? Co mówisz? Że promocja na karkówkę
jest?
-Szanuj Opla swego, bo nie ma już nic gorszego. Chcecie kupić?
Nasz ukochany przewodniczący
Zenon F. obwieścił, że prezydent USA jest za piękny na sprawowanie drugiej
kadencji. Andrzey Mialkowsky przyjął tę decyzję z podziwu godnym hartem ducha.
„Ja wiem, że to wszystko
przez moje błyszczące włosy” powiedział telewizji CNN, w piątkowym wywiadzie.
„Już nigdy więcej nie będę starał się o sprawowanie jakiejkolwiek funkcji
publicznej. ”
Nasz ukochany przewodniczący
okazał jednak swoją dobroduszność skruszonemu pięknisiowi.
„Zbrzydnij, a będzie ci
wybaczone.” zaapelował do niego za pośrednictwem mediów.
Nieoficjalnie mówi się, że
nowe wybory wygra Julius McEnnedy. Podobno kandydat republikanów kazał sobie
usunąć porcelanowy mostek z siekaczy, aby przypodobać się społeczeństwu.
-Dlaczego przewodniczący nie idzie na prezydenta?
-To było do przewidzenia.
- W końcu hamburgerojady będą miały prezydenta, za którego nie muszą się
wstydzić.
-I myśli, że jak jest brzydki to wystarczy? A jakieś przygotowanie
merytoryczne, czy coś w tym stylu?
-Sprzedam Opla. Nie ma mostka, nie ma hamulców, opony też cieniutkie.
Ludzie, pospieszcie się! Błagam!
W Los Angeles wybrano nową miss World. Tegoroczną
zdobywczynią korony najbrzydszej jest Helga von Klusken. 33 latka może
pochwalić się wyjątkowo tłustą sylwetką i krótkimi nogami. Helga jest znaną pisarką i
marzy o pokoju na świecie oraz o dofinansowaniu kurczaków z KFC dla każdego.
Redakcja gratuluje.
-Brawo Helga!
-Phi! I ona niby
to brzydka jest? Moja osiemdziesięcioletnia babcia jest brzydsza, nie ma czym
się chwalić.
-Zazdrościcie!
Sami chcielibyście mieć takie małe, świńskie oczka i skoliozę!
-Też bym hciała
zostać miss śfiata. Gdzie sie tżeba zgłosić?
-A gdzie ten od
Opla?
Cindy C. światowej sławy
była modelka, została przyłapana przez dziennikarza naszej gazety na buszowaniu
w second handzie.
„Nie mogę sobie pozwolić na
drogie ubrania od Prady i New Yorkera”. – żaliła się- „Nie dostaję już żadnych
zleceń. Jestem zbyt ładna na jakąkolwiek sesję zdjęciową. Mój agent powiedział
mi wprost, że moja kariera jest skończona”.
Cindy dorabia obecnie w
budce z kebabem.
-Cindy, z czym do ludzi? Z tymi błękitnymi oczami i lśniącobiałymi zębami?
-Ale kebab to oni tam dobry dają.
-Od kiedy Prada jest luksusową marką? „Od Hanki i Zbycha” to dopiero są
markowe ubrania.
-Coś się kończy i coś się zaczyna. Dzisiaj modny kebab, a jutro świnina.
-Naprawdę, z chęcią kupiłbym Opla.
W
Grudziądzu doszło do ohydnego napadu grupy bezwzględnych pięknisi. Sprawcy
schwytali ogólnie szanowanego brzydala, siłą nałożyli maseczkę z ogórka na
twarz i wypolerowali paznokcie. Poszkodowany trafił do szpitala, ale jego życiu
nie zagraża niebezpieczeństwo. Policja, już kilka godzin później ujęła groźną
bandę. Oprócz tego skonfiskowano także zestaw do pielęgnacji naskórka, płyn do
zmiękczania pięt i trzy epilatory. W dziupli bandytów działało także nielegalne
solarium. Dzięki brawurowej akcji naszych dzielnych stróży prawa ani bandyci,
ani solarium nie będzie już więcej terroryzować mieszkańców Grudziądza.
„Niech żyje nasz ukochany
przewodniczący!”- powiedział nam, pragnący zachować anonimowość, burmistrz
miasta.
-Maseczka z ogórka. Że im nie wstyd.
-Sebix zaprasza wszystkich chętnych na polerowanie maseczki. Możemy zrobić
ustawkę na parkingu pod supermarketem.
-To gdzie ten parking? Starszy sztabowy Wiesław Ś.
-Co to solarium?
-To jak piekarnik tylko, że dla ludzi.
-Hej, kolego od Opla? Masz go jeszcze?
W kioskach pojawiła się
długo oczekiwane pierwsze wydanie gazety partyjnej „Brzydal’s Bazaar, czyli
głos rozsądku w twoim domu”. W numerze
znajdziecie wywiad z naszym ukochanym przewodniczącym Zenonem F.,
propozycje zabaw dla dzieci w wieku przedszkolnym min. „chodzi lisek, zad ma
krzywy, Boże drogi jaki on przeraźliwy”, nowe, marynistyczne wzory dla
miłośników haftu krzyżykowego i sensacyjną powieść w odcinkach autorstwa Helgi
von K. Cena 8 złotych i 60 groszy, w prenumeracie taniej.
-Nie mogę się doczekać.
-U nas w kiosku są zapisy na gazetkę. Podobno z drugim numerem mają dawać w
gratisie leginsy w rozmiarze XXXL.
-8 złotych i 60 groszy? Wiecie, ile by za to wódki było? Wiecie?
-Nom. Niewiele.
-Opla!!!!! Kupię Opla!!!!!!
-Nieaktualne. Opla zżarła rdza. Sprzedam za to, całkiem nowy rozrzutnik
gnoju.
10 lat po wojnie Europa i
świat cieszą się pokojem. My, brzydale, wcześniej pogardzani, chowani przez
rodziców w piwnicach, kiedy przyjść mieli sąsiedzi na partyjkę wista, wyśmiewani
na Instagramie, wyszydzani w kolorowych magazynach – dziś, z podniesioną głową,
nie boimy się wyjść na ulicę. Minęło piętnaście lat, odkąd to w Wygwizdowie Dolnym
- nasz bohater i obrońca, z narażeniem własnego życia- założył pierwszy klub
brzydali. Po tylu latach zgodnie stwierdzamy, że idea przyświecające temu
pomysłowi nic a nic nie straciła na swojej aktualności.
Jesteśmy szpetni, a wyjątków
nie ma! Idealne piękno to tylko wytwór chorej wyobraźni. Gładka skóra i gęste
włosy nie są żadnym wyznacznikiem wartości człowieka! Dlatego jednym głosem
powtarzajmy wraz: „każdy brzydki, wszyscy równi”.
KONIEC
wasza
Helga von Klusken
p.s.
Opowiadanie „klub brzydali” ma charakter satyryczny. Nie jest, nie było i
nigdy nie będzie moją wolą naśmiewanie się z okropności II wojny światowej lub
jakiejkolwiek innej wojny. Jestem pacyfistką z krwi i kości, ze szczerego
serca, od stóp do głów. Bardzo żałuję, że od czasu zejścia z drzew, tak wysoko
rozwinęliśmy technikę wojenną, zamiast inwestować nasze zdolności i
inteligencję w daleko ciekawsze projekty jak hodowla pomidorów czy zawody w
Scrabble.
Ideą, która przyświecała powstaniu „klubu brzydali” jest pokazanie absurdów
ludzi w gonieniu za wyimaginowanym „idealnym pięknem”. Nie ma i nigdy nie było
nikogo idealnie pięknego (za wyjątkiem Fabia Lanzoniego, ale wyjaśniłam to w
opowiadaniu „Szczęśliwy dom, gdzie pająki som”). Dlatego razem z Zenonem F.
powtarzam głośno: każdy brzydki, wszyscy równi.